Nie mam cza­su na je­sien­ne smut­ki, bo życie toczy się Te­raz. Nie zna­my Jut­ra, ale wiemy o Dziś. Właśnie dzi­siaj jest dzień, żeby po­wie­dzieć so­bie, że życie jest Piękne, bo Jest. Życie jest faj­ne, bo jes­tem faj­na/faj­ny. Życie jest ra­dos­ne, bo pot­ra­fię się Uśmie­chnąć i po­dać ten pro­myk dalej.


nie-mam-cza­su-na ­­ne-smut­ki-bo życie-toczy ę-te­raz-nie zna­my-jut­ra-ale-wiemy-o dziś-właśnie dzi­siaj-jest dzień-żeby
elizabettaniemamcza­suna je­sien­nesmut­kibo życietoczy sięte­raznie zna­myjut­raalewiemyo dziśwłaśnie dzi­siajjest dzieńżebypo­wie­dziećso­bieże życiejest pięknebo jestycie jest faj­nebo jes­temfaj­nafaj­nyycie jest ra­dos­nebo pot­ra­fię sięuśmie­chnąći po­daćtenpro­mykdalejnie mammam cza­sucza­su na je­sien­nena je­sien­ne smut­kibo życie toczy siętoczy się te­raznie zna­my jut­raale wiemywiemy o dziśwłaśnie dzi­siaj jest dzieńżeby po­wie­dziećpo­wie­dzieć so­bieże życie jest pięknebo jes­tem faj­na/faj­nybo pot­ra­fię się uśmie­chnąćuśmie­chnąć i po­daći po­dać tenten pro­mykpro­myk dalejnie mam cza­sumam cza­su na je­sien­necza­su na je­sien­ne smut­kibo życie toczy się te­razale wiemy o dziśżeby po­wie­dzieć so­biebo pot­ra­fię się uśmie­chnąć i po­daćuśmie­chnąć i po­dać teni po­dać ten pro­mykten pro­myk dalej

Witam Dzi­siaj by mnie Pan nie poz­nał. Cała ra­dos­na. Uśmie­chem wa­biłam ludzi, a ko­loro­wymi włosa­mi przy­ciągałam tłumy. Kocham ta­kie życie - bez­tros­kie. Życie, które nie og­ra­nicza się do nie­szcze­rego uśmie­chu. Da­wanie, po­maga­nie to coś co kocham. Wie pan, wte­dy jes­tem w swoim żywiole - jes­tem wte­dy sobą. Trochę uśmie­chu Pa­nu także nie zaszkodzi. A także śmie­chu ! Pozdrawiam Ktoś, kto całe życie spędził pod gołym niebem, umie do­cenić so­lidną, grubą księgę. Jeśli człowiek os­trożnie wy­rywa kar­tki, ta­ka księga wys­tar­czy na cały rok roz­pa­lania og­nisk. Nieraz garść wil­gotnych gałązek i sucha książka mogą oca­lić życie. A kiedy ma się ochotę za­palić i nie można zna­leźć faj­ki, książka jest niezastąpiona.Całe życie żyliśmy jak­by na wa­liz­kach. Ty­siące przejść, niepew­ności, załamań. Ciągła pro­wizor­ka, tym­cza­sowość, by­le do jut­ra. A kiedyś zacznie się praw­dzi­we życie. No i masz. Przychodzi sta­rość i gdzie to praw­dzi­we życie? Dziś jest dzień mo­jego ślu­bu, za­powiada się faj­ny weekend, życzę wam wszys­tkiego po­zytyw­ne­go w tym wyjątko­wym dla mnie cza­sie. Pozdrawiam! Wichu­ra za ok­nem, białym puchem prószy. A my tak od­da­leni od siebie, chłodem od­dziele­ni. I gdy­byś wie­dział jak tęsknię za twoim za­pachem, za twoim uśmie­chem, za wszys­tkim co jest w to­bie. Lecz naj­smut­niej­sze nie jest iż jes­teśmy da­leko, ale to iż ja sa­ma nie pot­ra­fię uwie­rzyć, żeby kto­kol­wiek jest w sta­nie tęsknić za kimś ta­kim jak ja.Dro­gi Boże Dzięku­je. Dziękuję Ci za to, że dałeś mi życie. Po­daro­wałeś mi wiarę, nadzieję, miłość. Całh czas trzy­małeś mnie w Swoich rękach na­wet wte­dy kiedy myślałam, że to nic nie ma sen­su. Po­kazałeś mi czym jest życie. Czym jest ra­dość. Dla mnie zaśpiewały pta­ki i po­kazały jak je dos­ko­nale stworzyłeś. Bo ty jes­teś dos­ko­nały i w To­bie ja jes­tem doskonała. Dziękuję za wszys­tko. Two­ja córka.