Nie mam dla Ciebie uczuć, nig­dy tych sa­mych. Ktoś już to wziął. Wejdę z Tobą, wyjdę z in­nym, nie bądź rozżalo­ny. Nie utulę Cię na dob­ra­noc, nie będę na zaw­sze. Chcesz to zos­tań, ale nie licz na to, że ja nie pos­ta­nowię odejść.


nie-mam-dla-ciebie-uczuć-nig­dy-tych-­mych-ktoś już-to wziął-wejdę z tobą-wyjdę-z in­nym-nie bądź-rozżalo­ny-nie utulę-cię
respirerniemamdlaciebieuczućnig­dytychsa­mychktoś jużto wziąłwejdę z tobąwyjdęz in­nymnie bądźrozżalo­nynie utulęcięna dob­ra­nocnie będęna zaw­szechcesz to zos­tańalenie liczna toże ja nie pos­ta­nowięodejśćnie mammam dladla ciebieciebie uczućnig­dy tychtych sa­mychktoś już to wziąłwyjdę z in­nymnie bądź rozżalo­nynie utulę cięcię na dob­ra­nocnie będę na zaw­szeale nie licznie licz na toże ja nie pos­ta­nowię odejśćnie mam dlamam dla ciebiedla ciebie uczućnig­dy tych sa­mychnie utulę cię na dob­ra­nocale nie licz na to

Zaw­sze Cię już znajdę. Nie ważne w ja­kim wciele­niu. Za duża część mo­jej duszy zos­tała przy­pisa­na To­bie. Mi­mo, iż cza­sem mogę myśleć, że błądze. Zaw­sze będę się zbliżał do Ciebie, bo zaw­sze będę w drodze.Wciaz za­daje so­bie pytanie... Co ro­bie zle..? Prze­ciez Tyl­ko Kocham i kocha­na chce byc.. Dlacze­go zaw­sze wychodze na najgorsza.. Juz mi sie nie chce... Gas­nie mo­ja nadzieja.. Po­woli, tra­ce wiare i sile.. Aby zyc, jak zaw­sze prag­ne­lam .. By zyc dla Ciebie i dla Ciebie umrzec... Nig­dy nie ocze­kiwa­lam nic w zamian.. Procz uczu­cia tak sil­ne­go jak moje I twych ra­mion.. najbezpieczniejszch.. Ale kiedy od­da­lam Ci swo­je ser­ce , ca­la siebie... Doszczetnie,. Ty wiesz, ze zaw­sze bede..... I bede.. Ty wiesz...Ach miłości ma  na­pełnij me us­ta słod­kim na­pojem swych ust Ach kocha­ny roz­bierz mnie z mych obaw swym wzro­kiem otul me na­gie myśli gorącem uczuć swych Przyjdź do mnie zaśnij­my w mych marzeniach już nig­dy nie poz­wolę Ci odejść Kar­miła będę Cię swych słów pożarem Chodź zaśpiewam Ci kołysankę pod rytm bi­cia me­go serca Zaśnij­my w za­kamar­ku mych snów Kiedy chcesz wszys­tko naprawić Oka­zuje się, że jest już za późno Kiedy chcesz zro­bić coś dobrze Zaw­sze wychodzi źle Kiedy chcesz być szczęśliwy Zaw­sze sta­nie się coś co to szczęście zburzy Dla­tego zaw­sze trze­ba na początku Dob­rze się zastanowić Czy to co ro­bisz nie jest złem Bo to zło przy­niesie Ci sa­me kłopoty Z który­mi nie będziesz umiał so­bie poradzić Dla te­go wszys­tkiego łzy są niepotrzebne Ale jed­nak płyną...Nie jes­tem wys­tar­czająco dob­ra dla Ciebie ?  Wiesz co to oz­nacza ? Nig­dy nie będę two­ja, nie jes­tem idealna, nie mam fi­gur­ki modelki, ani zacho­wania księżniczki, tym­bar­dziej głosu słowika. Nig­dy nie będę ideal­na w Twoich oczach. Nie warto. Ale i tak codzien­nie wie­czo­rem pat­rze w lus­tro i proszę byś mnie pokochał. Chce być idealna. Idealna.Sta­ram się uni­kać wy­powiadać słów „zaw­sze” oraz „nig­dy”, bo nig­dy nie będę wie­dział, czy zaw­sze mam racje.