Nie mam pol­skiej klawiatury, wiec wy­baczcie za te bzdury. Fraszka na zycie, To ge­neral­nie niez­le przezycie. Ludzie sta­raja sie byc bohaterami, A kon­cza na row­ni z zerami. Kla­mia, falszywi, Kaz­dy z nich szydzi. Ide spac, szko­da ga­dac, Ba­teria od lap­to­pa zaczy­na pa­dac. P:S. jes­tem w Ita­lii, in­na kal­wiatu­ra ..pzdr.


nie-mam-pol­skiej-klawiatury-wiec-wy­baczcie-za te bzdury-fraszka-na zycie-to-ge­neral­nie-niez­-przezycie-ludzie-sta­raja-sie-byc
juuulekniemampol­skiejklawiaturywiecwy­baczcieza te bzduryfraszkana zycietoge­neral­nieniez­leprzezycieludziesta­rajasiebycbohateramikon­czana row­niz zeramikla­miafalszywikaz­dyz nichszydziidespacszko­daga­dacba­teriaod lap­to­pazaczy­napa­dacpsjes­tem w ita­liiin­nakal­wiatu­rapzdrnie mammam pol­skiejpol­skiej klawiaturywiec wy­baczciewy­baczcie za te bzduryfraszka na zyciege­neral­nie niez­leniez­le przezycieludzie sta­rajasta­raja siesie bycbyc bohateramikon­cza na row­nina row­ni z zeramikaz­dy z nichz nich szydziide spacszko­da ga­dacba­teria od lap­to­paod lap­to­pa zaczy­nazaczy­na pa­dacin­na kal­wiatu­ranie mam pol­skiejmam pol­skiej klawiaturywiec wy­baczcie za te bzduryge­neral­nie niez­le przezycieludzie sta­raja siesta­raja sie bycsie byc bohateramia kon­cza na row­nikon­cza na row­ni z zeramikaz­dy z nich szydziba­teria od lap­to­pa zaczy­naod lap­to­pa zaczy­na pa­dac

Nie mam cza­su na je­sien­ne smut­ki, bo życie toczy się Te­raz. Nie zna­my Jut­ra, ale wiemy o Dziś. Właśnie dzi­siaj jest dzień, żeby po­wie­dzieć so­bie, że życie jest Piękne, bo Jest. Życie jest faj­ne, bo jes­tem faj­na/faj­ny. Życie jest ra­dos­ne, bo pot­ra­fię się Uśmie­chnąć i po­dać ten pro­myk dalej.W pol­skie la­to spo­cone za­pachem kon­wa­lii żądasz z prze­korą gwiaz­dek spa­dających nocą więc płynę żabką na skróty do Aus­tra­lii by zwinąć w cy­lin­der, które jeszcze migocą.Idę dzi­siaj płakać. Idę. Tak mam, idę cza­sem na cały dzień. By­wa, że pochłania mnie weekend. A cza­sem zaj­mie to tyl­ko 2 se­kun­dy dłużej niż zwyk­le. Idę. Po­win­nam rzec - co in­ne­go mi po­zos­tało?! - nie. Idę. Tak już mam.Jes­tem pełen wad Główną jest pycha Tak jes­tem pyszny Ale niez­byt smaczny Za to treści­wy Cza­sami cier­pki Mam też i za­lety Jes­tem wyjątko­wo mądry Jes­tem też po­ryw­czym war­chołem Pełnym niena­wiści i po­gar­dy Tak sil­nej że mam pew­ność Że dos­ko­nale władam szablą Choć nig­dy nie dzieliłem ludzi Jed­nak prze­de wszys­tkim Jes­tem wy­rozu­miały I pobłażli­wy Oraz - co zro­zumiałe Jes­tem gentelmanem Nie po­doba mi się wy­niosłość, nie po­dobają mi się ludzie, którzy sta­wiają siebie wyżej od in­nych. Mam ochotę dać im rub­la i po­wie­dzieć: jak się do­wiesz, ile jes­teś wart, to wrócisz i od­dasz resztę.Ja... Jes­tem jedną z tych, które przy­wiązują się do jed­ne­go miłego słowa. Ta, która zaw­sze wszys­tko wyol­brzy­mia. Za­leży mi na in­nych o wiele bar­dziej, niż ja kiedy­kol­wiek znaczyłam dla nich. Ro­bię so­bie nadzieję, a po­tem płaczę. Sta­ram się tyl­ko, żeby nikt nie zauważył te­go, że jes­tem smut­na. Często się śmieję bo kocham to. Ta­ka już jes­tem. Cho­ler­nie wrażli­wa i wesoła...