Nie mogę się wyr­wać z kaj­dan zachwytu, jes­tem ku­kiełką, którą ste­ruje psychopata, znęca się na­de mną. Tworzy dla mnie no­we dzieło, lecz nie wiem czy chcę je ujrzeć. Może to ko­lej­ny cios by za­fun­do­wać so­bie od­ro­binę zabawy? Zerwę swo­je sznu­ry, a Two­je spalę na­miętnym wzrokiem... Uk­ry­jemy się w sta­rym kuf­rze, by nikt już so­bie o nas nie przypomniał. Będziemy tak trwać za­kurze­ni ale szczęśliwi.


nie-mogę ę-wyr­wać-z kaj­dan-zachwytu-jes­tem-ku­kiełką-którą-ste­ruje-psychopata-znęca ę-na­de-mną-tworzy-dla-mnie-no­we-dzieło
violeteyeniemogę sięwyr­waćz kaj­danzachwytujes­temku­kiełkąktórąste­rujepsychopataznęca sięna­demnątworzydlamnieno­wedziełolecznie wiemczychcęje ujrzećmożeto ko­lej­nyciosby za­fun­do­waćso­bieod­ro­binęzabawyzerwęswo­jesznu­rya two­jespalęna­miętnymwzrokiemuk­ry­jemy sięw sta­rymkuf­rzeby niktjużo nasnie przypomniałbędziemytaktrwaćza­kurze­nialeszczęśliwinie mogę sięmogę się wyr­waćwyr­wać z kaj­danz kaj­dan zachwytujes­tem ku­kiełkąktórą ste­rujeste­ruje psychopataznęca się na­dena­de mnątworzy dladla mniemnie no­weno­we dziełolecz nie wiemnie wiem czyczy chcęchcę je ujrzećmoże to ko­lej­nyto ko­lej­ny cioscios by za­fun­do­waćby za­fun­do­wać so­bieso­bie od­ro­binęod­ro­binę zabawyzerwę swo­jeswo­je sznu­rya two­je spalęspalę na­miętnymna­miętnym wzrokiemwzrokiem uk­ry­jemy sięuk­ry­jemy się w sta­rymw sta­rym kuf­rzeby nikt jużjuż so­bieso­bie o naso nas nie przypomniałbędziemy taktak trwaćtrwać za­kurze­niza­kurze­ni aleale szczęśliwinie mogę się wyr­waćmogę się wyr­wać z kaj­danwyr­wać z kaj­dan zachwytuktórą ste­ruje psychopataznęca się na­de mnątworzy dla mniedla mnie no­wemnie no­we dziełolecz nie wiem czynie wiem czy chcęczy chcę je ujrzećmoże to ko­lej­ny ciosto ko­lej­ny cios by za­fun­do­waćcios by za­fun­do­wać so­bieby za­fun­do­wać so­bie od­ro­binęso­bie od­ro­binę zabawyzerwę swo­je sznu­rya two­je spalę na­miętnymspalę na­miętnym wzrokiemna­miętnym wzrokiem uk­ry­jemy sięwzrokiem uk­ry­jemy się w sta­rymuk­ry­jemy się w sta­rym kuf­rzeby nikt już so­biejuż so­bie o nasso­bie o nas nie przypomniałbędziemy tak trwaćtak trwać za­kurze­nitrwać za­kurze­ni aleza­kurze­ni ale szczęśliwi

Jes­teś tu czu­je Cie lecz na Ciebie nie pat­rzę się chce za­pom­nieć o To­bie dziś ale mo­je ser­ce nie chce za ro­zumem iść i tak każde­go dnia od no­wa w mo­jej głowie wid­nieje Twa osoba poz­być się te­go ob­ra­zu nie mogę bo jes­tem bar­dzo za­kocha­na w Tobie ro­bie to ta­jem­nie, nie zauważasz tego ale to błąd bo zna­lazłaś drogę do ser­ca mego Chcę po­wie­dzieć, że lu­bię być na­miętnym i szcze­rym, ale również lu­bię dob­rze się ba­wić i działam jak idiota.Ja... Jes­tem jedną z tych, które przy­wiązują się do jed­ne­go miłego słowa. Ta, która zaw­sze wszys­tko wyol­brzy­mia. Za­leży mi na in­nych o wiele bar­dziej, niż ja kiedy­kol­wiek znaczyłam dla nich. Ro­bię so­bie nadzieję, a po­tem płaczę. Sta­ram się tyl­ko, żeby nikt nie zauważył te­go, że jes­tem smut­na. Często się śmieję bo kocham to. Ta­ka już jes­tem. Cho­ler­nie wrażli­wa i wesoła...Bo ja lu­bię być na­zywaną przez Ciebie Po­gubiłam się w To­bie. I już nie wiem, czy to wte­dy tak się uwzięłam, tak narzekałam... Może miałeś rację, wciąż mi było źle, nie dało się mi do­godzić. A może to te­raz tak Cię ideali­zuję, pa­miętam tyl­ko dob­re rzeczy, Bo Ciebie już tu nie ma... I już nie wiem nap­rawdę, czy tęsknie za Tobą Czy po pros­tu za tym, co mieliśmy ...Tak.Może i jes­tem zła,kłam­li­wa czy wro­ga ale te­go mnie nau­czy­liście.Jeśli po­wiem że coś mi się po­doba a wam nie to uważacie że jest to złe!Dla mnie na­wet jak po­wiem że już nie a na­dal mi się po­doba jest co­raz lep­sze i lep­sze a ja ra­zem z tym co­raz gor­sza i gorsza.