Nie myślałem i nie śniłem w mym życiu, że spot­kam w tak czys­tej for­mie tak gwałtowną żądzę i tak gorące i tęskne pożądanie.


nie-myśłem-i nie śłem-w mym-życiu-że spot­kam-w tak-czys­tej-for­mie-tak-gwałtowną-żądzę-i tak-gorą-i tęskne-pożądanie
johann wolfgang goetheniemyślałemi nie śniłemw mymżyciuże spot­kamw takczys­tejfor­mietakgwałtownążądzęi takgorącei tęsknepożądanienie myślałemmyślałem i nie śniłemi nie śniłem w mymw mym życiuże spot­kam w takw tak czys­tejczys­tej for­miefor­mie taktak gwałtownągwałtowną żądzężądzę i taki tak gorącegorące i tęsknei tęskne pożądanienie myślałem i nie śniłemmyślałem i nie śniłem w mymi nie śniłem w mym życiuże spot­kam w tak czys­tejw tak czys­tej for­mieczys­tej for­mie takfor­mie tak gwałtownątak gwałtowną żądzęgwałtowną żądzę i takżądzę i tak gorącei tak gorące i tęsknegorące i tęskne pożądanienie myślałem i nie śniłem w mymmyślałem i nie śniłem w mym życiuże spot­kam w tak czys­tej for­miew tak czys­tej for­mie takczys­tej for­mie tak gwałtownąfor­mie tak gwałtowną żądzętak gwałtowną żądzę i takgwałtowną żądzę i tak gorąceżądzę i tak gorące i tęsknei tak gorące i tęskne pożądanienie myślałem i nie śniłem w mym życiuże spot­kam w tak czys­tej for­mie takw tak czys­tej for­mie tak gwałtownączys­tej for­mie tak gwałtowną żądzęfor­mie tak gwałtowną żądzę i taktak gwałtowną żądzę i tak gorącegwałtowną żądzę i tak gorące i tęskneżądzę i tak gorące i tęskne pożądanie

by­wam tak powtarzalny a nie tra­fiam na siebie każde­go dnia inaczej a gdy już spot­kam, to prawda o półno­cy nieprzespanej miewam tak głębo­kie sny że na­wet bezsenność to tyl­ko ko­lej­ny z nich Ze wszystkich dróg prowadzących do osiągnięcia szczęścia w życiu, żadna nie jest tak skuteczna, tak owocna i tak słodka jak przyjaźń.Tak ją kochał, tak na nią pat­rzył, tak do niej mówił, tak ją do­tykał, tak kłamał i zostawił.żeby tak w oczy pat­rzeć: kto to widział? żeby pod deszczem ta­ki niemy film bez słów, żeby tak rękę w ręku trzy­mać: kto to słyszał? a prze­cież jut­ro tu­taj się spot­ka­my znów - i tak się trud­no rozstać, i tak się trud­no rozstać, no, na­wet jeśli trochę pa­da, to niech pa­da - i tak się trud­no rozstać, i tak się trud­no rozstać, nas chy­ba tu­taj zacza­rować mu­siał deszcz.wzięłam głębo­ki haust spo­koj­ne­go powietrza oczyściłam splątanie wyb­rałam się na wędrówkę bliską i jakże odległą w mi­tycznym wymiarze na spot­ka­nie z tobą w as­tral­nej rzeczywistości roz­kwitły myślokształty mus­kając sprag­nioną duszę pot­ra­fisz tak uczynić by nie do­tykając poruszyć pot­rze­buję umysłu i rąk które tyl­ko ty posiadasz prze­mie­rzam eter usłysz moją tęsknotę i szept czys­te­go kajania...  Żad­ne z nas nie wspom­niało o naszym spot­ka­niu. An­na niczym się nie zdradziła, że coś ta­kiego się zdarzyło. Jej dys­krec­ja, początko­wo tak kojąca, później stała się źródłem mo­jej udręki. Co za ko­bieta, która pot­ra­fi tak dob­rze grać, jak może grać tak dobrze?