Nie naw­ra­caj mnie, Bo wiesz że Cię nie usłucham. Nie myśl o mnie, Bo wiesz że Cię zlekceważę. Nie prze­bywaj przy mnie, Bo wiesz że Cię zranię. Nie rób nicze­go dla mnie, Bo wiesz że te­go nie docenię. Po pro­su pozwól mi: Być przy Tobie, Myśleć o Tobie, Prze­mawiać do Ciebie, I czy­nić dla Ciebie dobro. Jed­nak mam jedną prośbę. Nie porzuć mnie. Bo wte­dy stoczę się w krainę ciem­ności i bólu.


nie-naw­ra­caj-mnie-bo-wiesz-że cię-nie usłucham-nie-myśl-o mnie-bo-wiesz-że cię-zlekceważę-nie-prze­bywaj-przy-mnie-bo-wiesz
nighthuntressnienaw­ra­cajmniebowieszże cięnie usłuchammyślo mniezlekceważęprze­bywajprzyzranięróbnicze­godlaże te­gonie doceniępopro­supozwólmibyćtobiemyślećo tobieprze­mawiaćdo ciebieczy­nićciebiedobrojed­nakmamjednąprośbęporzućmniewte­dystoczę sięw krainęciem­nościi bólunie naw­ra­cajnaw­ra­caj mniebo wieszwiesz że cięże cię nie usłuchamnie myślmyśl o mniebo wieszwiesz że cięże cię zlekceważęnie prze­bywajprze­bywaj przyprzy mniebo wieszwiesz że cięże cię zranięnie róbrób nicze­gonicze­go dladla mniebo wieszwiesz że te­goże te­go nie doceniępo pro­supro­su pozwólpozwól mibyć przyprzy tobiemyśleć o tobieprze­mawiać do ciebiei czy­nićczy­nić dladla ciebieciebie dobrojed­nak mammam jednąjedną prośbęnie porzućporzuć mniebo wte­dywte­dy stoczę sięstoczę się w krainęw krainę ciem­nościciem­ności i bólunie naw­ra­caj mniebo wiesz że cięwiesz że cię nie usłuchamnie myśl o mniebo wiesz że cięwiesz że cię zlekceważęnie prze­bywaj przyprze­bywaj przy mniebo wiesz że cięwiesz że cię zranięnie rób nicze­gorób nicze­go dlanicze­go dla mniebo wiesz że te­gowiesz że te­go nie doceniępo pro­su pozwólpro­su pozwól mibyć przy tobiei czy­nić dlaczy­nić dla ciebiedla ciebie dobrojed­nak mam jednąmam jedną prośbęnie porzuć mniebo wte­dy stoczę sięwte­dy stoczę się w krainęstoczę się w krainę ciem­nościw krainę ciem­ności i bólu

Chciałam mieć ciebie na wyłączność. Jak za­pach ulu­bionych perfum. Ale trzy­małam cię zbyt mocno. I wy­paliłam dziurę w sercu. Nie ma cię dla mnie i nie było. Prag­nieniem stworzyłam twój obraz. I wy­kar­miłam twoją miłość, której sma­ku nig­dy nie poznasz. Chciałam zat­rzy­mać so­bie ciebie, jak szcze­nię porzu­cone w rowie... Za­pom­niałam jed­nak, ty nie wiesz, że już nie za­kocham się w Tobie...Nic mnie już nie smu­ci , ani też nie cie­szy .Nic mnie już nie bo­li , nie po­siadam wo­li. Nic mnie już nie ku­si , na­wet żeby zgrzeszyć.Jes­tem też po­wol­na , bo gdzie mam się spie­szyć?Nie od­czu­wam głodu , nie od­czu­wam chłodu , a Ty py­tasz : ''Co tam u mnie ?A Ty po pros­tu od­szedłeś. Nie zas­ta­nawiasz się już co u mnie, jak so­bie radze, jak żyje bez Ciebie. Może nie wiesz ile dla mnie znaczysz, a może nic Cie to nie ob­chodzi. Ale po­winieneś wie­dzieć jaką dziurę zro­biłeś u moim ser­cu. Tyl­ko nie pot­ra­fię szczerze z Tobą po­roz­ma­wiać. Bo prze­cież już nie rozmawiamy.Kocham cię tak bar­dzo, że nie zliczę sposobów Umarłem dla ciebie, a ludzie mówią tylko: Bo ja lu­bię być na­zywaną przez Ciebie Właśnie zas­ta­nawiałam się czy gdy będziesz tak da­leko ode mnie to czy cho­ciaż przez chwi­le po­myślisz o mnie,zatęsknisz za mną. I wiesz do ja­kiego wnios­ku doszłam ? Że nie,jed­nak nie. __________________________________ *mi­nusuj­cie ile chcecie. Jed­nak mu­siałam to gdzieś na­pisać i fak­tycznie mi ja­koś lepiej.