Nie oce­niaj mnie po tym co po­siadam lecz po tym ja­kim jes­tem .


nie-oce­niaj-mnie-po tym-co po­siadam-lecz-po tym-ja­kim-jes­tem
chemicalsnieoce­niajmniepo tymco po­siadamleczja­kimjes­temnie oce­niajoce­niaj mniemnie po tympo tym co po­siadamco po­siadam leczlecz po tympo tym ja­kimja­kim jes­temjes­temnie oce­niaj mnieoce­niaj mnie po tymmnie po tym co po­siadampo tym co po­siadam leczco po­siadam lecz po tymlecz po tym ja­kimpo tym ja­kim jes­temja­kim jes­temnie oce­niaj mnie po tymoce­niaj mnie po tym co po­siadammnie po tym co po­siadam leczpo tym co po­siadam lecz po tymco po­siadam lecz po tym ja­kimlecz po tym ja­kim jes­tempo tym ja­kim jes­temnie oce­niaj mnie po tym co po­siadamoce­niaj mnie po tym co po­siadam leczmnie po tym co po­siadam lecz po tympo tym co po­siadam lecz po tym ja­kimco po­siadam lecz po tym ja­kim jes­temlecz po tym ja­kim jes­tem

i jak his­to­ria oce­niła? że to ja jed­nak jes­tem pra­wowi­tym królem. Gdy po­zos­ta­li wro­gowie-no­mino­wani zaczęli się przek­rzy­kiwać Jeżeli za­dowa­lam się tym, co po­siadam, i godzę się z fak­tem, że wiele rzeczy nieu­chron­nie mnie w życiu omi­nie, jes­tem w lep­szym położeniu, niż ludzie mający znacznie więcej, ale mar­twiący się ciągle wszys­tkim, cze­go im nie dos­ta­je. Nie możemy w pełni wy­korzys­tać nasze­go is­tnienia, jeżeli nasze ser­ca są be­zus­tannie roz­dzielo­ne po­między tym, czym jes­teśmy w rzeczy­wis­tości, a fik­cją, jaką sa­mi stworzy­liśmy o sobie.Nie oce­niaj suk­ce­su człowieka po tym jak wy­soko się wspiął, lecz jak wy­soko od­bił się od dna.- Przep­raszam, [tu wstaw do­wol­ne przep­ro­siny, które kończą się zwro­tem „mam nadzieję, że nie jes­teś na mnie zła”]. - Na Ciebie? Ab­so­lut­nie. Zła jes­tem na siebie, że wciąż jes­tem tak sa­mo naiwna. - Naiw­na? W ja­kim sensie? - Po pros­tu, uwie­rzyłam Ci. - Ale ja nap­rawdę, [tu wstaw do­wol­ne słod­kie kłam­stew­ka, które można spi­jać godzinami]. *Tyl­ko nie tym ra­zem. Mam dość ciągłego upi­jania się, dziś leczę kaca.Nie oce­niaj mnie, jeśli mnie nie znasz.W tym ro­ku jes­tem gwiazdą, ale kim będę w następnym? Czarną dziurą?