Nie pla­nowałem te­go, by tam­to spot­ka­nie było os­tatnie, a ja pot­rze­buję os­tatnich spot­kań w pla­nach. Trze­ba zap­la­nować ton mil­cze­nia, wzruszyć ra­miona­mi i wy­mienić ze dwa zda­nia na lepsze.


nie-pla­nowałem-te­go-by tam­to-spot­ka­nie-było-os­tatnie-a ja pot­rze­buję-os­tatnich-spot­kań-w pla­nach
myarcziniepla­nowałemte­goby tam­tospot­ka­niebyłoos­tatniea ja pot­rze­bujęos­tatnichspot­kańw pla­nachtrze­ba zap­la­nowaćmil­cze­niawzruszyćra­miona­mii wy­mienićze dwazda­niana lepszenie pla­nowałempla­nowałem te­goby tam­to spot­ka­niespot­ka­nie byłobyło os­tatniea ja pot­rze­buję os­tatnichos­tatnich spot­kańspot­kań w pla­nachtrze­ba zap­la­nować tonton mil­cze­niawzruszyć ra­miona­mira­miona­mi i wy­mienići wy­mienić ze dwaze dwa zda­niazda­nia na lepszenie pla­nowałem te­goby tam­to spot­ka­nie byłospot­ka­nie było os­tatniea ja pot­rze­buję os­tatnich spot­kańos­tatnich spot­kań w pla­nachtrze­ba zap­la­nować ton mil­cze­niawzruszyć ra­miona­mi i wy­mienićra­miona­mi i wy­mienić ze dwai wy­mienić ze dwa zda­niaze dwa zda­nia na lepsze

Wi­tam Pa­na.. Os­tatnio się mnie Pan py­tał cze­go pot­rze­buję.. Pos­ta­nowiłam pa­nu wyznać.. Pot­rze­buję roz­mo­wy.. Dru­giej oso­by.. Ciepłego uśmiechu Per­liste­go śmiechu Je­go oczu I je­go uścis­ku.. Ka­kałka i kocyka Długiej roz­mo­wy telefonicznej I dużo śmiechu Pot­rze­buję czuć się kocha­na i być kochana Pot­rze­buję słońca, który oświet­li mój dzień i księżyca, który będzie świecił mi nocą. Pot­rze­buję Pana.. Tak, właśnie pana..Mężczyzn trze­ba słuchać, do­paso­wywać się do ich pla­nu dnia, py­tać, cze­go pot­rze­bują, kto ich nie docenił.Pot­rze­buje roz­mo­wy, wspar­cia, pot­rze­buje ra­mion, kocha­nych oczu.. pot­rze­buje, spo­koju, pot­rze­ba mi zain­te­reso­wania ,tros­ki... te­raz chwil­ke... ale ty nie masz cza­su, ale ciebie wkurzam.... Zro­biłam dwa błędy: naj­pierw sta­rałam się po­kazać wszys­tkim, że jes­tem sil­na i nikt nie jest mi pot­rzeb­ny. Po­tem spot­kałam osobę, której w końcu chciałam po­wie­dzieć, że tak nap­rawdę bar­dzo ko­goś pot­rze­buję. Te­raz jes­tem sa­ma, bo wszys­cy myślą, że jest mi z tym dob­rze. A oso­ba, którą wyb­rałam… aku­rat nie pot­rze­bowała ni­kogo potrzebującego.Nie zda­wał so­bie spra­wy, jak bar­dzo pot­rze­buje uz­na­nia in­nych, dopóki wreszcie go nie otrzymał.Ko­bieta, aby pójść do łóżka z mężczyzną, pot­rze­buje blis­kości, zaufa­nia i poczu­cia więzi. Mężczyz­na – prze­ważnie – pot­rze­buje tyl­ko miejsca.