Nie pot­ra­fiła poz­być się wrażenia, że świat jest jak glo­bus, który spadł z pod­staw­ki i te­raz toczy się po podłodze.


nie-pot­ra­fiła-poz­być ę-wrażenia-że świat-jest jak glo­bus-który-spadł-z pod­staw­ki-i te­raz-toczy ę-po podłodze
janet fitchniepot­ra­fiłapoz­być sięwrażeniaże światjest jak glo­busktóryspadłz pod­staw­kii te­raztoczy siępo podłodzenie pot­ra­fiłapot­ra­fiła poz­być siępoz­być się wrażeniaże świat jest jak glo­busktóry spadłspadł z pod­staw­kiz pod­staw­ki i te­razi te­raz toczy siętoczy się po podłodzenie pot­ra­fiła poz­być siępot­ra­fiła poz­być się wrażeniaktóry spadł z pod­staw­kispadł z pod­staw­ki i te­razz pod­staw­ki i te­raz toczy sięi te­raz toczy się po podłodzenie pot­ra­fiła poz­być się wrażeniaktóry spadł z pod­staw­ki i te­razspadł z pod­staw­ki i te­raz toczy sięz pod­staw­ki i te­raz toczy się po podłodzektóry spadł z pod­staw­ki i te­raz toczy sięspadł z pod­staw­ki i te­raz toczy się po podłodze

Pot­ra­fiła być łagod­na, czuła i uległa, prze­konał się, że ta sa­ma ko­bieta pot­ra­fi być dla dwu różnych mężczyzn kimś in­nym. Za­kochała się i jak gdy­by scho­wała pa­zury, a ut­ra­ciw­szy daw­ny swój egoizm była te­raz wzruszająco bez­bron­na, jak wszys­cy, którzy kochają bar­dziej, niż są kochani.Cze­mu go jeszcze się nie pod­dała? Hmm...Za dużo jej dał, żeby mogła przes­tać. Zbyt wiele ją nau­czył. Za moc­no pot­ra­fiła trwać przy nim, kur­czo­wo trzy­mać się je­go koszu­li by nie poz­wo­lić mu odejść. Jej ser­ce zdążyło już przyz­wyczaić się do prze­nik­li­wego bólu, gdy każde je­go słowo ra­niło jak cios szty­letem...Za bar­dzo go kochała..Każdy bez wyjątku Żyd, które­go pochwy­cimy, będzie pod­le­gać ek­ster­mi­nac­ji. Jeżeli nie uda nam się te­raz zniszczyć biolo­gicznych pod­staw żydos­twa, to pew­ne­go dnia Żydzi zniszczą naród niemiecki.Bóg pat­rzy jak świat się toczy, ob­serwa­tor nie jest ak­to­rem. [ kiedy mówi­myMożna by sądzić, że wraz z upływem lat przy­bywa sa­mot­nych dusz, tak jak­by nadzieja życia pot­ra­fiła wzras­tać tyl­ko pod tym wa­run­kiem, że sa­mot­ność zro­bi to samo.Kocha­ny nieznajomy Poz­najmy się. Zaczniemy od pod­sta­wowych in­formac­ji. Lub mnie zaskoczysz? I na­piszesz, że po­rywasz mnie gdzieś gdzie jeszcze nie byłam. Zet­rzesz łzę, która toczy się po po­liczku. Ja nie chcę cze­goś zna­nego Chcę poczuć coś cze­go jeszcze nie czułam. Wiesz, bo to wszys­tko mnie prze­ras­ta, pot­ra­fię dać Ci ra­dość i ja dam. Tyl­ko na­maluj na mo­jej twarzy uśmiech. Tyl­ko o ty­le proszę.