Nie py­taj mnie Przy­jacielu co masz ro­bić. To Two­je szczęście. Two­ja de­cyz­ja czy będziesz o nie wal­czył - czy stoczysz się z nim na dno.


nie-py­taj-mnie-przy­jacielu-co masz-ro­bić-to two­-szczęście-two­ja de­cyz­ja-czy-będziesz-o nie wal­czył- czy-stoczysz ę
każdyponadkażdymniepy­tajmnieprzy­jacieluco maszro­bićto two­jeszczęścietwo­ja de­cyz­jaczybędzieszo nie wal­czył czystoczysz sięz nimna dnonie py­tajpy­taj mniemnie przy­jacieluprzy­jacielu co maszco masz ro­bićto two­je szczęścietwo­ja de­cyz­ja czyczy będzieszbędziesz o nie wal­czył czy stoczysz sięstoczysz się z nimz nim na dnonie py­taj mniepy­taj mnie przy­jacielumnie przy­jacielu co maszprzy­jacielu co masz ro­bićtwo­ja de­cyz­ja czy będzieszczy będziesz o nie wal­czył czy stoczysz się z nimstoczysz się z nim na dnonie py­taj mnie przy­jacielupy­taj mnie przy­jacielu co maszmnie przy­jacielu co masz ro­bićtwo­ja de­cyz­ja czy będziesz o nie wal­czył czy stoczysz się z nim na dnonie py­taj mnie przy­jacielu co maszpy­taj mnie przy­jacielu co masz ro­bić

Po­za jasną stroną bywam gdy miłości mi ubywa. Rozpacz ta ogar­nia mo­je serce i zos­ta­wia mnie w udręce. Radość uśmiech go­ni za uśmiechem nim się zdąży od­bić echem w smutku. Każdy dzień w nim jest skąpany nim pok­ra­piam swo­je rany. Lęki cień rzu­cają na pla­ny moje nim zdążę za­wal­czyć o swoje. A Nadzieja po raz os­tatni jest tą ostatnią i czy­ni mnie w działaniu stratną.Życie, dlacze­go Ty jes­teś ta­kie trud­ne, niep­rze­widy­wal­ne i niepew­ne? Cze­mu nie wys­ta­wiasz dożywot­niej gwa­ran­cji na Miłość, Przy­jaźń, Zdro­wie, Szczęście? Po co tak pędzisz? Czy za ko­lej­nym zakrętem masz dla mnie jakąś miłą nies­podziankę, czy ko­lej­ny raz syp­niesz mi pias­kiem w oczy? Dokądkol­wiek bieg­niesz, wiedz jed­no- chciałabym, byś było choć trochę łatwiejsze… ****** *** Każde­go dnia usycham z tęsknoty... ...wys­chnę, jak liść zdmuchnięty je­sien­nym wiatrem i ani śla­du po nim... Roz­wieje mnie wściekle... Nikt mnie już nie rozpozna, nie zobaczy, nie dotknie... Przestanę - czuć, - być, - chcieć... Czy wte­dy zatęsknisz??? Czy będzie Ci mnie brakować??? Czy wte­dy pomyślisz JAK JA JĄ KOCHAŁEM.... Czy ja to usłyszę? Czy Two­ja myśl dot­rze do mnie, a MO­JE SER­CE się ucieszy...? Czy tam gdzieś... po DRU­GIEJ STRO­NIE TĘCZY poczuję, że TĘSKNIŁEŚ??? ****** *** Prze­syce­nie wiedzą po­budza niekiedy moją wrażli­wość na od­czu­wanie szczęścia. (czy­taj: po 12 godzi­nach męki, rozświet­liłem swoją ciem­notę; lub też czy­taj: zrzu­ciłem z barków ciężar niewie­dzy, al­bo czy­taj: nie czuję się już zes­tre­sowa­ny tym, że nic nie wiem).Bo ja lu­bię być na­zywaną przez Ciebie Stoję tu oczy mam zam­knięte, rękę wy­ciągniętą przed siebie. Czy jest ktoś to chwy­ci mnie za nią? Cze­kam... Czy ktoś po­może? Przy­jacielu gdzie jes­teś? Ja stoję tu i czekam.