Nie to dob­re, co dob­re, ale to, co się ko­mu podoba.


nie-to dob­re-co dob­re-ale-to-co ę-ko­mu-podoba
andrzej maksymilian fredronieto dob­reco dob­realetoco sięko­mupodobanie to dob­reco się ko­muko­mu podobaco się ko­mu podoba

Dob­re drze­wo dob­rym się owo­cem ok­ry­wa, dob­ry człek z dob­rych czynów poz­na­wany bywa.Kiedy mogę przyczy­nić się, żeby w człowieku dob­ro się ob­ja­wiło, no to przyczy­niam się. Mam chy­ba, do dias­ka, po te­mu pra­wo! Nie sprze­ciwiam się dob­ru. Dob­ru – słyszysz? Bo to niep­rawda, żebyśmy ab­so­lut­nie nie wie­dzieli, co jest dob­ro. My wiemy, że jest dob­ro. Wiemy, że stoi ono wyżej niż piękno.Z re­ligią czy bez, dob­rzy ludzie będą postępo­wać dob­rze, a źli – źle, ale złe postępo­wanie dob­rych ludzi, to zasługa religii.Ludzie stają się dob­rzy przez ćwicze­nie i prak­ty­kowa­nie dob­ro­ci; rzad­ko zdarza się człowiek dob­ry z natury.Kto nie wycho­wał się na dob­rej so­fie, ten nig­dy nie zro­zumie, czym ona jest. To tak jak z wycho­waniem na dob­rych książkach czy mu­zyce. Jed­na dob­ra so­fa rodzi następną dob­ra sofę, a zła so­fa - ko­lej­na złą.Być dob­rym to jest coś, ale postępo­wać dob­rze to znacznie więcej.