Nie wiem, jak wyglądam w oczach świata, lecz dla siebie jes­tem tyl­ko chłop­cem ba­wiącym się na mor­skim brze­gu, pochy­lającym się i znaj­dującym piękniej­szą muszelkę lub ka­mień gład­szy niż in­ne, pod­czas gdy wiel­ki ocean praw­dy jest ciągle zak­ry­ty prze­de mną.


nie-wiem-jak wyglądam-w oczach-świata-lecz-dla-siebie-jes­tem-tyl­ko-chłop­cem-ba­wiącym ę-na mor­skim-brze­gu-pochy­lającym ę
isaac newtonniewiemjak wyglądamw oczachświataleczdlasiebiejes­temtyl­kochłop­cemba­wiącym sięna mor­skimbrze­gupochy­lającym sięi znaj­dującympiękniej­sząmuszelkęlubka­mieńgład­szyniżin­nepod­czasgdywiel­kioceanpraw­dyjest ciąglezak­ry­typrze­demnąnie wiemjak wyglądam w oczachw oczach światalecz dladla siebiesiebie jes­temjes­tem tyl­kotyl­ko chłop­cemchłop­cem ba­wiącym sięba­wiącym się na mor­skimna mor­skim brze­gupochy­lającym się i znaj­dującymi znaj­dującym piękniej­sząpiękniej­szą muszelkęmuszelkę lublub ka­mieńka­mień gład­szygład­szy niżniż in­nepod­czas gdygdy wiel­kiwiel­ki oceanocean praw­dypraw­dy jest ciąglejest ciągle zak­ry­tyzak­ry­ty prze­deprze­de mnąjak wyglądam w oczach światalecz dla siebiedla siebie jes­temsiebie jes­tem tyl­kojes­tem tyl­ko chłop­cemtyl­ko chłop­cem ba­wiącym sięchłop­cem ba­wiącym się na mor­skimba­wiącym się na mor­skim brze­gupochy­lającym się i znaj­dującym piękniej­sząi znaj­dującym piękniej­szą muszelkępiękniej­szą muszelkę lubmuszelkę lub ka­mieńlub ka­mień gład­szyka­mień gład­szy niżgład­szy niż in­nepod­czas gdy wiel­kigdy wiel­ki oceanwiel­ki ocean praw­dyocean praw­dy jest ciąglepraw­dy jest ciągle zak­ry­tyjest ciągle zak­ry­ty prze­dezak­ry­ty prze­de mną

Nie wiem, jak wyglądam w oczach świata, lecz dla siebie jestem tylko chłopcem bawiącym się na morskim brzegu, pochylającym się i znajdującym piękniejszą muszelkę lub kamień gładszy niż inne, podczas gdy wielki ocean prawdy jest ciągle zakryty przede mną.Ciągle szu­kam, ciągle błądzę, lecz ku praw­dzie co­raz bliżej. Czas mam, więc na pew­no zdążę. Gdy się do­wiem to napiszę. Bóg dał ro­zum mi otwarty abym mogła się dowiedzieć ja­ki sens ma mo­je życie, po co jes­tem na tym świecie. Było ze mną już niedobrze, wręcz kry­tycznie, blis­ko śmierci. Wierzę, że nie bez powodu pos­ta­nowił mnie oszczędzić. Wiem na­razie, że świat płaski i że Bo­giem nie Jehowa, lecz is­tnieje, wiem na pew­no ... Ona mnie na prawdę kocha! Nieobec­ny jes­tem w mo­jej poezji, gdy za­myślam się o Tobie, Gdzieś tam prze­my­kam jak jas­ny pro­mień Słońca który wkradł Ci się dzi­siaj do pokoju... Two­je us­ta chciał podejrzeć Twoją piękną twarz kiedy śpisz (-Widziałem Go! Przyłapałem-) tak byś o tym nie wiedziała pogładził Twój policzek dziś ra­no ! Dla­te­go jes­tem zły Dla­te­go mar­szczę brwi Jes­tem zazdrosny o tę chwilę uciechy jaką mi skradł mo­ja Ty Tyl­ko mo­ja prze­cież jes­teś Tyl­ko zaw­sze Tyl­ko Ty Kręcę się na fo­telu biurowym Na ta­nim fo­telu, metalowym Sza­leńcze żądze całkiem pier­wotne Za­raz złamie ołówek, kar­tkę pot­ne Jes­tem strachem dla świata Jes­tem prze­syco­ne wcielo­ne zło Jes­tem urzędni­kiem, jam jest biurokrata Za my­mi ple­cami, re­gula­min i godło Jes­tem dla pe­tentów gor­szy od ka­ta Urzędnik to ja, wo­da, co skałę drąży Do zab­lo­kowa­nia Twych marzeń dąży  Kiedy nie wiem, co ro­bię, to wyglądam jak ktoś, kto nie wie, co ro­bi. Kiedy jes­tem po­dek­scy­towa­na lub zde­ner­wo­wana, wyglądam na po­dek­scy­towaną i zde­ner­wo­waną. A kiedy się zgu­bię, co zdarza się często, wi­dać po mnie, że się zgu­biłam. Jak to kiedyś ujął Da­vid: Masz od­wrot­ność te­go, co na­zywają twarzą po­kerzys­ty. Masz, że tak po­wiem... twarz gracza w minigolfa.Jes­tem mężczyzną – to znaczy ślep­cem. Jak wszys­cy prze­de mną tak i ja zwa­liłem się do dołu na łeb, na szyję. Ożeniłem się.