Nie wol­no się bać, strach za­bija duszę. Strach to mała śmierć, a wiel­kie unicestwienie. Sta­wię mu czoło. Niech przej­dzie po mnie i prze­ze mnie. A kiedy przej­dzie, od­wrócę oko swej jaźni na je­go drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jes­tem tyl­ko ja.


nie-wol­no ę-bać-strach-za­bija-duszę-strach-to ła-śmierć-a wiel­kie-unicestwienie-sta­wię-mu czoło-niech-przej­dzie-po mnie
frank herbertniewol­no siębaćstrachza­bijaduszęstrachto małaśmierća wiel­kieunicestwieniesta­więmu czołoniechprzej­dziepo mniei prze­zemniekiedyprzej­dzieod­wrócęokoswejjaźnina je­godrogęktórędyprzeszedłstrachtamnie ma nicjes­temtyl­kojanie wol­no sięwol­no się baćstrach za­bijaza­bija duszęstrach to małato mała śmierća wiel­kie unicestwieniesta­wię mu czołoniech przej­dzieprzej­dzie po mniepo mnie i prze­zei prze­ze mniekiedy przej­dzieod­wrócę okooko swejswej jaźnijaźni na je­gona je­go drogęktórędy przeszedłprzeszedł strachtam nie ma nicjes­tem tyl­kotyl­ko janie wol­no się baćstrach za­bija duszęstrach to mała śmierćniech przej­dzie po mnieprzej­dzie po mnie i prze­zepo mnie i prze­ze mniea kiedy przej­dzieod­wrócę oko swejoko swej jaźniswej jaźni na je­gojaźni na je­go drogęktórędy przeszedł strachjes­tem tyl­ko ja

Jes­tem pus­ta Nie czu­je nic Nie widze nic Nie slysze nic Choc Ty tam jes­tes Czu­je kaz­dy Twoj do­tyk Mi­mo ze to sen Widze kaz­de Two­je spojze­nie Mi­mo ze to nie na mnie pat­rzysz Slysze kaz­de Two­je slowo Mi­mo ze to nie do mnie mowisz. Cze­kam na dzien Kiedy przes­ta­ne byc pus­ta Mi­losc przyj­dzie Bol odej­dzie Za­pom­ne Lub be­de trwac w Tobie Trzy­masz ma reke, Gladzisz me wlosy, Bie­rzesz na spacer W po­ran­ku rosy. Choc jes­tem zla, Dob­re­go nic we mnie, Przy­tulasz mnie codzien, Ca­lujesz tajemnie... I tyl­ko ten strach, Że stra­cic Cie moge, Prze­pel­nia ma dusze, Przyw­ra­ca trwoge... Że zra­nie doglebnie, Przez wlas­na glupote. Przez wlas­ne klamstwa, Kto­re wciaz plote. I z te­go strachu, Co noc tyl­ko szlocham. Bo chy­ba naprawde... Nap­rawde Cie kocham...Ogar­nia mnie strach. Wszecho­gar­niający strach i za­burza wszys­tko. Nie mogę przez niego spać, nie mogę się skupić. A dlacze­go on mnie go­ni ?  Cze­ka mnie ważne dla mnie wyz­wa­nie i chciałabym aby mo­ja pew­ność w swe umiejętności mnie nie zawiodła. Lecz boję się.Nie możemy bać się przeszłości. Strach jest związany z przyszłością. A skoro przyszłość jest w naszych RĘKACH, strach musi być czymś związanym z GŁOWĄ.Kiedy byłam mała, nie wie­działam co to smutek... Kiedy byłam mała, nie wie­działam co to ból... Kiedy byłam mała, nie miałam pojęcia ja­kie nap­rawdę jest życie... Kiedy byłam mała, nie ro­zumiałam wiele rzeczy... Kiedy byłam mała, nie wie­działam, że można płakać nie tyl­ko po stra­conej za­baw­ce lub stłuczo­nym ko­lanie po zabawie... Kiedy byłam mała, życie było łatwiejsze... Ale te­raz jes­tem duża i wiem to cze­go nie wie­działam kiedyś...Nic mnie już nie smu­ci , ani też nie cie­szy .Nic mnie już nie bo­li , nie po­siadam wo­li. Nic mnie już nie ku­si , na­wet żeby zgrzeszyć.Jes­tem też po­wol­na , bo gdzie mam się spie­szyć?Nie od­czu­wam głodu , nie od­czu­wam chłodu , a Ty py­tasz : ''Co tam u mnie ?