Nie wszys­tkie war­tości są war­tościami ab­so­lut­ny­mi. Błąd po­lega nie tyl­ko na tym, że się wszys­tko re­laty­wizu­je, ale i na tym, że wszys­tko się absolutyzuje.


nie-wszys­tkie-war­toś-są war­tościami-ab­so­lut­ny­mi-błąd po­lega-nie tyl­ko-na tym-że ę-wszys­tko-re­laty­wizu­-ale
józef stanisław tischnerniewszys­tkiewar­tościsą war­tościamiab­so­lut­ny­mibłąd po­leganie tyl­kona tymże sięwszys­tkore­laty­wizu­jealei na tymże wszys­tko sięabsolutyzujenie wszys­tkiewszys­tkie war­tościwar­tości są war­tościamisą war­tościami ab­so­lut­ny­mibłąd po­lega nie tyl­konie tyl­ko na tymże się wszys­tkowszys­tko re­laty­wizu­jeale i na tymże wszys­tko się absolutyzujenie wszys­tkie war­tościwszys­tkie war­tości są war­tościamiwar­tości są war­tościami ab­so­lut­ny­mibłąd po­lega nie tyl­ko na tymże się wszys­tko re­laty­wizu­je

cho­ler­nie przytłaczające uczu­cie, gdy zarówno wszys­tko co naj­lep­sze, jak i wszys­tko co naj­gor­sze za­war­te jest w jed­nej osobie. -cala_ja
cho­ler­nie-przytłaczają-uczu­cie-gdy-zarówno-wszys­tko-co naj­lep­sze-jak i wszys­tko-co naj­gor­sze-za­war­te-jest w jed­nej