Nie zda­wał so­bie spra­wy, jak bar­dzo pot­rze­buje uz­na­nia in­nych, dopóki wreszcie go nie otrzymał.


nie-zda­wał-so­bie-spra­wy-jak bar­dzo-pot­rze­buje-uz­na­nia-in­nych-dopóki-wreszcie-go nie otrzymał
orson scott cardniezda­wałso­biespra­wyjak bar­dzopot­rze­bujeuz­na­niain­nychdopókiwreszciego nie otrzymałnie zda­wałzda­wał so­bieso­bie spra­wyjak bar­dzo pot­rze­bujepot­rze­buje uz­na­niauz­na­nia in­nychdopóki wreszciewreszcie go nie otrzymałnie zda­wał so­biezda­wał so­bie spra­wyjak bar­dzo pot­rze­buje uz­na­niapot­rze­buje uz­na­nia in­nychdopóki wreszcie go nie otrzymałnie zda­wał so­bie spra­wyjak bar­dzo pot­rze­buje uz­na­nia in­nych

Pot­rze­buje roz­mo­wy, wspar­cia, pot­rze­buje ra­mion, kocha­nych oczu.. pot­rze­buje, spo­koju, pot­rze­ba mi zain­te­reso­wania ,tros­ki... te­raz chwil­ke... ale ty nie masz cza­su, ale ciebie wkurzam.... Dlacze­go jes­teś tak da­leko wte­dy gdy tak bar­dzo Cię pot­rze­buję blis­ko? Dlacze­go Cię nie ma gdy pot­rze­buję Two­jej obec­ności? Dlaczego...? Na­wet nie wiesz jak bar­dzo te­raz Cię pot­rze­buję... Te­raz, kiedy wiem, że już niedługo mi Ciebie zabraknie..Spoglądam na swoją niedoskonałość Z per­spek­ty­wy gwiazd Wy­tyczam ścieżki błędów i kar Jes­teś mi pot­rzeb­na Ja i Ty w jed­nym fo­telu i sny Bla­de mgły nad ołtarzem praw­dy Nieos­trożne spoj­rze­nia już były Obok wiary w przez­nacze­nie Chcę spoglądać w Ciebie Bar­dzo cię nie znam Wy­raźnie słyszę syk Pot­rze­buję twoich zeznań Wi­tam Pa­na.. Os­tatnio się mnie Pan py­tał cze­go pot­rze­buję.. Pos­ta­nowiłam pa­nu wyznać.. Pot­rze­buję roz­mo­wy.. Dru­giej oso­by.. Ciepłego uśmiechu Per­liste­go śmiechu Je­go oczu I je­go uścis­ku.. Ka­kałka i kocyka Długiej roz­mo­wy telefonicznej I dużo śmiechu Pot­rze­buję czuć się kocha­na i być kochana Pot­rze­buję słońca, który oświet­li mój dzień i księżyca, który będzie świecił mi nocą. Pot­rze­buję Pana.. Tak, właśnie pana..Ko­bieta, aby pójść do łóżka z mężczyzną, pot­rze­buje blis­kości, zaufa­nia i poczu­cia więzi. Mężczyz­na – prze­ważnie – pot­rze­buje tyl­ko miejsca.