Niebez­pie­czeństwa czy­hają na nas właśnie wte­dy, gdy nam się wy­daje, że do­bija­my do bez­pie­czne­go por­tu i osiąga­my up­ragniony spokój.


niebez­pie­czeństwa-czy­hają-na nas-właśnie-wte­dy-gdy-nam ę-wy­daje-że do­bija­my-do bez­pie­czne­go-por­-i osiąga­my
mikołaj gogolniebez­pie­czeństwaczy­hająna naswłaśniewte­dygdynam sięwy­dajeże do­bija­mydo bez­pie­czne­gopor­tui osiąga­myup­ragnionyspokójniebez­pie­czeństwa czy­hajączy­hają na nasna nas właśniewłaśnie wte­dygdy nam sięnam się wy­dajeże do­bija­my do bez­pie­czne­godo bez­pie­czne­go por­tupor­tu i osiąga­myi osiąga­my up­ragnionyup­ragniony spokójniebez­pie­czeństwa czy­hają na nasczy­hają na nas właśniena nas właśnie wte­dygdy nam się wy­dajeże do­bija­my do bez­pie­czne­go por­tudo bez­pie­czne­go por­tu i osiąga­mypor­tu i osiąga­my up­ragnionyi osiąga­my up­ragniony spokójniebez­pie­czeństwa czy­hają na nas właśnieczy­hają na nas właśnie wte­dyże do­bija­my do bez­pie­czne­go por­tu i osiąga­mydo bez­pie­czne­go por­tu i osiąga­my up­ragnionypor­tu i osiąga­my up­ragniony spokójniebez­pie­czeństwa czy­hają na nas właśnie wte­dyże do­bija­my do bez­pie­czne­go por­tu i osiąga­my up­ragnionydo bez­pie­czne­go por­tu i osiąga­my up­ragniony spokój

Może cza­sami nie postępu­jemy właści­wie, bo niewłaści­wa rzecz wy­daje się bar­dziej niebez­pie­czna, a my nie chce­my wyjść na tchórzy, więc ro­bimy niewłaściwą rzecz właśnie dla­tego, że to niebez­pie­czne. Bar­dziej nam za­leży na tym, żeby nie wyjść na tchórzy, niż żeby wyb­rać dobrze.(...) fi­lozo­fią Li­nuk­sa jest „śmiej się w ob­liczu niebez­pie­czeństwa”. Ups.Nie ta. „Zrób to sam”. Właśnie.Ile ra­zy jeszcze będę się mu­siała uczyć, że marze­nia są niebez­pie­czne właśnie dla­tego, że mogą się spełnić? Nie ma większe­go niebez­pie­czeństwa nad lek­ce­ważenie wroga.Od­krył, że słowa mogą za­bijać. Mogą od­mieniać rzeczy­wis­tość, są więc zbyt niebez­pie­czne, żeby po­wie­rzać je człowieko­wi kochające­mu na­de wszys­tko właśnie słowa.Uwa­ga na jed­nym z por­ta­li społecznościowych będę opo­wiadała w cza­sie zap­rzeszłym o godzi­nie wiado­mej jak to ma­gis­ter od bez­pie­czeństwa pra­cy roz­bierał się do na­ga zaw­sze wte­dy kiedy go ziaren­ka pias­ku uwierały .Obec­ność do­wol­nie obo­wiązko­wa . pod­pi­sano Ma­nia Prześladowcza