Niech słońce nie zachodzi nad gniewem waszym.


niech-słoń-nie-zachodzi-nad-gniewem-waszym
paweł z tarsu Śwniechsłońceniezachodzinadgniewemwaszymniech słońcesłońce nienie zachodzizachodzi nadnad gniewemgniewem waszymniech słońce niesłońce nie zachodzinie zachodzi nadzachodzi nad gniewemnad gniewem waszymniech słońce nie zachodzisłońce nie zachodzi nadnie zachodzi nad gniewemzachodzi nad gniewem waszymniech słońce nie zachodzi nadsłońce nie zachodzi nad gniewemnie zachodzi nad gniewem waszym

W moich posiadłościach słońce nie zachodzi.Słońce zachodzi Cienie w swej istocie Idą żerować Zachodzi słońce, ciepłem otu­la horyzont. Pro­mieniami nadziei.Gorący gniew był gniewem emoc­ji, po­wie­rzchow­nym na­wet w ata­ku fu­rii - gniewem, ja­ki zdarzał się między przy­jaciółmi, kochan­ka­mi, człon­ka­mi rodzi­ny, był gniewem w życiu codzien­nym. Zim­ny gniew był gniewem Ka­mieni - głęboką, niedostępną, lo­dowatą wściekłością, która zaczy­nała się w sa­mym środ­ku. Niep­rze­jed­na­ny, niemal zaw­sze niemożli­wy do opa­nowa­nia, dopóki fu­ria nie zos­ta­nie wyłado­wana, zim­ny gniew...Cze­kasz aż ru­mieńców nabiorą brze­mien­ne pełne pożądaniem to fa­lują to wznoszą się by za chwilę płonąć więc uwol­nij nocą księżyc niech mi włosy roz­czesze kwieciście prag­nieniu niech poz­wo­li zapłonąć a gdy czas prag­nienia nadejdzie uniesie w sen spokojny za ok­nem noc szara słońce prze­myka się po twarzach chmu­ry opuszczają spódnice gwiaz­dy bledną nad­chodzi świt nad­szedł ko­niec mo­jej tułaczki tyl­ko czar­ny kruk, gdzieś znów kracze. ...Dla dzieci, niech zaw­sze słońce świeci.