Niedo­la jest jak upor­czy­wy wicher. Nie tyl­ko każe tkwić ciągle w tym sa­mym miej­scu, ale też zry­wa wszys­tko, co da się zer­wać, i zos­ta­wia ob­nażone postacie.


niedo­-jest jak upor­czy­wy-wicher-nie tyl­ko-każe-tkwić-ągle-w tym-­mym-miej­scu-ale-też-zry­wa-wszys­tko-co da ę-zer­wać
artur goldenniedo­lajest jak upor­czy­wywichernie tyl­kokażetkwićciąglew tymsa­mymmiej­scualeteżzry­wawszys­tkoco da sięzer­waći zos­ta­wiaob­nażonepostacieniedo­la jest jak upor­czy­wyjest jak upor­czy­wy wichernie tyl­ko każekaże tkwićtkwić ciągleciągle w tymw tym sa­mymsa­mym miej­scuale teżteż zry­wazry­wa wszys­tkoco da się zer­waći zos­ta­wia ob­nażoneob­nażone postacieniedo­la jest jak upor­czy­wy wichernie tyl­ko każe tkwićkaże tkwić ciągletkwić ciągle w tymciągle w tym sa­mymw tym sa­mym miej­scuale też zry­wateż zry­wa wszys­tkoi zos­ta­wia ob­nażone postacie

Wszys­tko, co nas spo­tyka, po­zos­ta­wia śla­dy, wszys­tko przyczy­nia się niepos­trzeżenie do nasze­go uk­ształoto­wania; niebez­pie­czną wszakże jest rzeczą próbo­wać zdać so­bie z te­go sprawę. Sta­jemy się wsku­tek te­go al­bo za­rozu­miali i le­niwi, al­bo przygnębieni i lękli­wi, a jed­no jest równie szkod­li­we dla roz­wo­ju jak dru­gie. Naj­bezpie­czniej jest zaw­sze zaj­mo­wać się tym, co ma­my w naj­bliższym cza­sie do zrobienia. ® by Mrs Vercetti Czu­je jak­bym był gdzieś,gdzie się jedzie i idzie i ciągle jest się w tym sa­mym miej­scu, nie znaj­dziesz wyjścia, może go nie ma? Każdy Twój krok to błąd, zro­biłem dużo błędów, życia nie star­czy,żeby je nap­ra­wić, wiara w to, ze jeszcze cze­ka mnie coś dob­re­go, było moim naj­większym błędem, dla­tego po­winienem już umrzeć.Coś jest a później te­go nie ma,ktoś jest a z góry wiado­mo,że kiedyś jed­nak i tak odejdzie. Wszys­tko w życiu ma swój kres,im wcześniej to zro­zumiesz tym wcześniej zaczniesz trak­to­wać wszys­tko ze świado­mością,że kiedyś zos­ta­nie Ci odeb­ra­ne,a tym sa­mym nie będziesz cier­piał z po­wodu stra­ty. Bartłomiej Van Kalisz Zas­ta­nawiał się, co to właści­wie za życie, kiedy trze­ba płynąć bez przer­wy, by po­zos­tać w tym sa­mym miej­scu. Bar­dzo po­dob­ne do je­go życia, uznał.Niektórych poczu­cie wi­ny, spra­wia, że wiem, że tak nap­rawdę tyl­ko to spra­wia, że nag­le zaczy­nają się in­te­reso­wać co u mnie ? jak się mam ? Myślą, że nagłym zain­te­reso­waniem, zmażą to co było. Gdy­by się nic nie stało, byłoby bez zmian. Są zmiany ,ale za ja­kiś czas wróci nor­malność. To wszys­tko spra­wia, że ich -Ma­mo, po czym poz­nać że się zakochałam? -Widzisz kocha­nie, to jest jak z kolorami. -Jak to? -Jest prze­cież mnóstwo ko­lorów i ich od­cieni. A ty masz swój ulu­biony i mogłabyś ry­sować wszys­tko tyl­ko tym ko­lorem. I mieć wszys­tko tyl­ko w tym ko­lorze. Ta­ka właśnie jest miłość.