Niekiedy myślę, że może nie umrę, że cię znów zo­baczę wiosną, że mnie będziesz kochał i że roz­poczniemy na no­wo przeszłoroczne życie nasze. Sza­lona, za­led­wie mogąc ut­rzy­mać pióro w ręku, marzę o ta­kich uroczych widzeniach.


niekiedy-myślę-że może-nie umrę-że ę-znów-zo­baczę-wiosną-że mnie-będziesz-kochał-i że roz­poczniemy-na no­wo-przeszłoroczne
aleksander dumasniekiedymyślęże możenie umręże cięznówzo­baczęwiosnąże mniebędzieszkochałi że roz­poczniemyna no­woprzeszłoroczneżycienaszesza­lonaza­led­wiemogącut­rzy­maćpiórow rękumarzęo ta­kichuroczychwidzeniachniekiedy myślęże może nie umręże cię znówznów zo­baczęzo­baczę wiosnąże mnie będzieszbędziesz kochałkochał i że roz­poczniemyi że roz­poczniemy na no­wona no­wo przeszłoroczneprzeszłoroczne życieżycie naszeza­led­wie mogącmogąc ut­rzy­maćut­rzy­mać pióropióro w rękumarzę o ta­kicho ta­kich uroczychuroczych widzeniachże cię znów zo­baczęznów zo­baczę wiosnąże mnie będziesz kochałbędziesz kochał i że roz­poczniemykochał i że roz­poczniemy na no­woi że roz­poczniemy na no­wo przeszłorocznena no­wo przeszłoroczne życieprzeszłoroczne życie naszeza­led­wie mogąc ut­rzy­maćmogąc ut­rzy­mać piórout­rzy­mać pióro w rękumarzę o ta­kich uroczycho ta­kich uroczych widzeniach

Płonę przy Tobie My miłością związani Jak w psychiatryku Zu­pełnie Sami Czu­je słod­kie Two­je usta Nasza miłość Jak rozpusta Znów za­pat­rze­ni W siebie oboje Miłość przeszyła Umysły nasze Płomienia Uczucia Nig­dy nie ugaszę Słyszę Nagle Serc Naszych bi­cie I mówię: Zwyk­le kocha­my życie bar­dziej niż najświętszą miłość. Z tej wie­dzy bie­rze początek nasze ok­ru­cieństwo i nasze przet­rwa­nie. As­ton kochał mnie bar­dziej niż sa­mo życie i to go zniszczyło.Człowieku Nie chcę żebyś mnie kochał Nie To nie jest konieczne - jeśli nie pot­ra­fisz - Chcę tyl­ko jednego Chłopcze Za­bierz mnie nad morze Będziemy razem Tańczyć na plaży Obej­rzy­my zachód słońca Może na­wet cię pocałuję Wiem Że nie będziesz miał nic przeciwko Przyjacielu Nie musisz Po­kazy­wać mi swo­jej duszy Możesz tyl­ko się uśmiechać Proszę Za­bierz mnie nad morze prze­konałam ro­zum,że już cię nie potrzebuję. ale znając życie,gdy cię zo­baczę ser­ce znów zacznie ro­bić swoje...Są ta­kie ma­giczne miej­sca które czasami od­wie­dzam z tobą gdy odpływasz w dotyku drżących fal dreszczy… mi­mo, że ścis­kam cię mocno lecz cóż z tego sko­ro zat­rzy­mać cię nie mogę dra­piesz, wciągasz mnie głębiej prag­niesz, krzyczysz… jeszcze więc ule­gam sza­lonej fali za­mykam oczy i odpływam z tobą… Marze­nia... Co to ta­kiego jest? Marze­nia to coś pięknego. To wytwór naszej wyob­raźni Marze­nia poz­wa­lają nam prze­nieśc się Tak gdzie fi­zycznie nie możemy Marze­nia spra­wiają że czujemy Ciepło w naszych sercach Świat bez marzeń byłby niczym Byłby zwykłym two­rem, poz­ba­wionym magiczności Marzyc może każdy... Może za­tapiac się w niez­na­ne otchłanie Swo­je smut­ki może to­pic w myślach Marze­nia poz­wa­lają przet­rwac coś... Ubar­wiają nasze życie.... Marze­nia sen­sem i cu­dem życia!