Niektórych poczu­cie wi­ny, spra­wia, że wiem, że tak nap­rawdę tyl­ko to spra­wia, że nag­le zaczy­nają się in­te­reso­wać co u mnie ? jak się mam ? Myślą, że nagłym zain­te­reso­waniem, zmażą to co było. Gdy­by się nic nie stało, byłoby bez zmian. Są zmiany ,ale za ja­kiś czas wróci nor­malność. To wszys­tko spra­wia, że ich


niektórych-poczu­cie-wi­ny-spra­wia-że wiem-że tak-nap­rawdę-tyl­ko-to spra­wia-że nag­-zaczy­nają ę-in­te­reso­wać
kamilka88niektórychpoczu­ciewi­nyspra­wiaże wiemże taknap­rawdętyl­koto spra­wiaże nag­lezaczy­nają sięin­te­reso­waćco u mnie jak sięmam myśląże nagłymzain­te­reso­waniemzmażąto co byłogdy­by sięnicnie stałobyłobybezzmiansą zmianyaleza ja­kiśczaswrócinor­malnośćto wszys­tkoże ichprzep­raszamuważamza małoprawdziweniektórych poczu­ciepoczu­cie wi­nyże tak nap­rawdęnap­rawdę tyl­kotyl­ko to spra­wiaże nag­le zaczy­nają sięzaczy­nają się in­te­reso­waćin­te­reso­wać co u mnie jak się mamże nagłym zain­te­reso­waniemzmażą to co byłogdy­by się nicnic nie stałobyłoby bezbez zmianale za ja­kiśza ja­kiś czasczas wróciwróci nor­malnośćto wszys­tko spra­wiauważam za małoza mało prawdziweniektórych poczu­cie wi­nyże tak nap­rawdę tyl­konap­rawdę tyl­ko to spra­wiaże nag­le zaczy­nają się in­te­reso­waćzaczy­nają się in­te­reso­wać co u mniegdy­by się nic nie stałobyłoby bez zmianale za ja­kiś czasza ja­kiś czas wróciczas wróci nor­malnośćuważam za mało prawdziwe

Wy­daje im się, że chcą dob­rych rządów i spra­wied­li­wości dla każde­go, ale cze­go tak nap­rawdę pragną w głębi swych serc? Tyl­ko te­go, żeby wszys­tko toczyło się tak jak zaw­sze, żeby jut­ro było ta­kie jak dzisiaj.Ludzie nie zdają so­bie spra­wy, ile fraj­dy spra­wia pogrążanie się w depresji.Każdy myśli, że miłość po­win­na być na­miętna. Niewyobrażalna. Po­win­na mnie porwać? Ale jak? Kiedy? Gdzie? Czy może mnie do­paść w par­ku? Na uli­cy? W do­mu przed telewizorem? Nie wiem. Po­win­nam się tym mar­twić? A co jeśli jej nie spot­kam... Jeśli się mi­niemy? Może już się to stało... Jeśli tak to przep­raszam. Przep­raszam, że nie mogłam cię po­kochać. Może po­kocham cię jut­ro? Nie wiem. Ale mam nadzieję...Tak nap­rawdę to nie jest Mo­ja wi­na, tyl­ko Twoja. Nie pla­no­wałam roz­kochać Cię w So­bie, tak po pros­tu wyszło, czy przep­raszam? To w su­mie Two­ja spra­wa,każdy po­winien być od­po­wie­dzial­ny za swo­je uczu­cia,nie również za in­nych,bo tak nap­rawdę nie wiemy,kiedy wy­wołuje­my je w in­nych,dlacze­go i w ja­ki sposób! Bar­tlo­miej Van Kalisz Jak tyl­ko przes­ta­jemy in­te­reso­wać się spra­wami naszych bliźnich wprost wyłażą ze skóry żeby po­wie­rzyć nam swo­je tajemnice.Trochę al­ko­holu spra­wia, że jest Ci wszys­tko jedno.