nieobec­nym spojrzeniem od­twarzam w ułamkach to co zaprzyszłe by mogło być realnym chciałam się przejrzeć bez przyglądania lecz płoszy niedotykanie zaklęte w słowie bezdźwięcznym na­bierając znaczeń mil­cze­nie ma pełne usta od znaków zapytania a ja tyl­ko chciałam wiedzieć ja­kiego ko­loru jest niebo 


nieobec­nym-spojrzeniem-od­twarzam-w ułamkach-to-co zaprzyszłe-by-mogło-być-realnym-chciałam ę-przejrzeć-bez-przyglądania-lecz-płoszy
papużkanieobec­nymspojrzeniemod­twarzamw ułamkachtoco zaprzyszłebymogłobyćrealnymchciałam sięprzejrzećbezprzyglądanialeczpłoszyniedotykaniezaklętew słowiebezdźwięcznymna­bierającznaczeńmil­cze­niema pełneustaodznakówzapytaniaja tyl­kochciałamwiedziećja­kiegoko­lorujest niebo nieobec­nym spojrzeniemspojrzeniem od­twarzamod­twarzam w ułamkachco zaprzyszłe byby mogłomogło byćbyć realnymrealnym chciałam sięchciałam się przejrzećprzejrzeć bezbez przyglądaniaprzyglądania leczlecz płoszypłoszy niedotykanieniedotykanie zaklętezaklęte w słowiew słowie bezdźwięcznymbezdźwięcznym na­bierającna­bierając znaczeńznaczeń mil­cze­niemil­cze­nie ma pełnema pełne ustausta odod znakówznaków zapytaniaja tyl­ko chciałamchciałam wiedziećwiedzieć ja­kiegoja­kiego ko­loruko­loru jest niebo nieobec­nym spojrzeniem od­twarzamspojrzeniem od­twarzam w ułamkachw ułamkach to co zaprzyszłeco zaprzyszłe by mogłoby mogło byćmogło być realnymbyć realnym chciałam sięrealnym chciałam się przejrzećchciałam się przejrzeć bezprzejrzeć bez przyglądaniabez przyglądania leczprzyglądania lecz płoszylecz płoszy niedotykaniepłoszy niedotykanie zaklęteniedotykanie zaklęte w słowiezaklęte w słowie bezdźwięcznymw słowie bezdźwięcznym na­bierającbezdźwięcznym na­bierając znaczeńna­bierając znaczeń mil­cze­nieznaczeń mil­cze­nie ma pełnemil­cze­nie ma pełne ustama pełne usta odusta od znakówod znaków zapytaniazapytania a ja tyl­koa ja tyl­ko chciałamja tyl­ko chciałam wiedziećchciałam wiedzieć ja­kiegowiedzieć ja­kiego ko­loruja­kiego ko­loru jest niebo 

Jak pięknie, jak wstrętnie jest wiedzieć. A jednak chciałam/em tego, za wszelką cenę, chciałam/em WIEDZIEĆ.chciałam ci pokazać zaćmienie żarówki ćmą zachmurze­nie lustra kąpielą w wannie wschód stóp spod kołdry sztorm na po­wie­rzchni zupy pod­muchem płuc powstały śmierć czasu w po­połud­niowej ciszy i inne chciałam wiedzieć czy pot­ra­fisz nam nadać no­we znaczenie ale mil­cze­nie nie zaw­sze jest złotem cza­sem jest zim­nym żelazem i przeszy­wa trze­począce w trzewiach skrzydła wyima­gino­wanych motyli zjem więcej chleba niech się z nim rozpuszczą w kwa­sach żołądkowych mo­tyle resztki po­piję wodą żeby mnie w gardle tak bar­dzo nie dławiło ja­koś to przecież przetrawię Nie chciałam niszczyć nicze­go ani ni­kogo. Chciałam po pros­tu wym­knąć się cichut­ko tyl­ny­mi drzwiami, nie po­wodując żad­ne­go za­mie­sza­nia ani kon­sekwen­cji, i zat­rzy­mać się do­piero na Grenlandii.Nig­dy nie próbo­wałam uda­wać ko­goś in­ne­go. Nie śpiewałam jazzu czy kla­sycznych piose­nek. Cały czas śpiewałam rock and rol­la, rhytm and bluesa i bluesa. Chciałam je­dynie, po­dob­nie jak wcześniej, gdy jeszcze byłam z Ikiem, aby mo­je kon­certy były bar­dziej twórcze. Chciałam śpiewać bal­la­dy. Zaw­sze chciałam po­kazać ludziom, że umiem śpiewać.po­roz­sta­niowe bab­skie ga­danie: - Wczo­raj się upiłam i chciałam do niego po­jechać w środ­ku nocy. - Po co? - A jak myślisz? Chciałam się z nim kochać i zasnąć wtulona. - Więc dlacze­go te­go nie zrobiłaś? - Bo pew­nie te­raz czułabym się wykorzystana. - Prze­cież to ty go chciałaś wy­korzys­tać! Eh, ko­bieca logika...