Niewi­doczny Uni­wer­sy­tet nig­dy nie przyj­mo­wał ko­biet na stu­dia; tłumaczo­no mętnie, że w grę wchodzą prob­le­my z ka­nali­zacją, lecz rzeczy­wistą przyczyną była niewy­powie­dziana trwo­ga, że gdy­by poz­wo­lić ko­bietom na za­bawy z ma­gią, praw­do­podob­nie radziłyby so­bie znakomicie.


niewi­doczny-uni­wer­sy­tet-nig­dy-nie przyj­mo­wał-ko­biet-na stu­dia-tłumaczo­no-mętnie-że w grę-wchodzą-prob­­my
p » terry pratchett » blask fantastycznyniewi­docznyuni­wer­sy­tetnig­dynie przyj­mo­wałko­bietna stu­diatłumaczo­nomętnieże w gręwchodząprob­le­myz ka­nali­zacjąleczrzeczy­wistąprzyczynąbyłaniewy­powie­dzianatrwo­gaże gdy­bypoz­wo­lićko­bietomna za­bawyz ma­giąpraw­do­podob­nieradziłybyso­bieznakomicieniewi­doczny uni­wer­sy­tetuni­wer­sy­tet nig­dynig­dy nie przyj­mo­wałnie przyj­mo­wał ko­bietko­biet na stu­diatłumaczo­no mętnieże w grę wchodząwchodzą prob­le­myprob­le­my z ka­nali­zacjąlecz rzeczy­wistąrzeczy­wistą przyczynąprzyczyną byłabyła niewy­powie­dziananiewy­powie­dziana trwo­gaże gdy­by poz­wo­lićpoz­wo­lić ko­bietomko­bietom na za­bawyna za­bawy z ma­giąpraw­do­podob­nie radziłybyradziłyby so­bieso­bie znakomicieniewi­doczny uni­wer­sy­tet nig­dyuni­wer­sy­tet nig­dy nie przyj­mo­wałnig­dy nie przyj­mo­wał ko­bietnie przyj­mo­wał ko­biet na stu­diaże w grę wchodzą prob­le­mywchodzą prob­le­my z ka­nali­zacjąlecz rzeczy­wistą przyczynąrzeczy­wistą przyczyną byłaprzyczyną była niewy­powie­dzianabyła niewy­powie­dziana trwo­gaże gdy­by poz­wo­lić ko­bietompoz­wo­lić ko­bietom na za­bawyko­bietom na za­bawy z ma­giąpraw­do­podob­nie radziłyby so­bieradziłyby so­bie znakomicie

Prze­mil­cze­nie nie jest kłam­stwem, tyl­ko niewy­powie­dzianą prawdą.Przyszedł kiedyś do mnie ojciec, z emoc­ja­mi scho­wany­mi głębo­ko w kie­sze­ni, ze zmar­szczką na twarzy w której uk­ryła się miłość nig­dy niewy­powie­dziana, z wielo­ma słowa­mi uk­ry­wający­mi się w błęki­cie zmęczo­nych oczu. Wyszedł, nie wrócił..Uni­wer­sy­tety są skar­bni­cami wie­dzy: stu­den­ci przychodzą ze szkół prze­kona­ni, że wiedzą już pra­wie wszys­tko; po la­tach od­chodzą pew­ni, że nie wiedzą prak­tycznie nicze­go. Gdzie się podziewa ta wie­dza? Zos­ta­je na uni­wer­sy­tecie, gdzie jest sta­ran­nie suszo­na i składa­na w magazynach.Nig­dy nie wierz, że miłość może cię oca­lić. Bar­dziej jest praw­do­podob­ne, że cię uwięzi.gdy w płoche myśli chwytasz dniem całym czu­je w sobie niczym wib­racje po­zytyw­ne nieod­kry­te pro­mienie słońca nieśmiałość zuchwa­le się kładzie w pieleszach mo­jego serca bo z rzad­ka spoj­rze­niem raczysz myśląc że go nie odnajdę lecz gdy słuchy dobiegną szyb­ciej niż praw­dy dźwięki za­nikam trzymana jak lód na języku niedo­powie­dziana  Teolo­gia to próba wy­jaśnienia prob­le­mu przez ludzi, którzy go nie ro­zumieją. W za­mie­rze­niu nie służy wy­jawieniu praw­dy, lecz usa­tys­fak­cjo­nowa­nie pytającego.