Nig­dy nie próbo­wałam uda­wać ko­goś in­ne­go. Nie śpiewałam jazzu czy kla­sycznych piose­nek. Cały czas śpiewałam rock and rol­la, rhytm and bluesa i bluesa. Chciałam je­dynie, po­dob­nie jak wcześniej, gdy jeszcze byłam z Ikiem, aby mo­je kon­certy były bar­dziej twórcze. Chciałam śpiewać bal­la­dy. Zaw­sze chciałam po­kazać ludziom, że umiem śpiewać.


nig­dy-nie próbo­wałam-uda­wać-ko­goś-in­ne­go-nie śpiewałam-jazzu-czy-kla­sycznych-piose­nek-cały czas-śpiewałam-rock-and-rol­
tina turnernig­dynie próbo­wałamuda­waćko­gośin­ne­gonie śpiewałamjazzuczykla­sycznychpiose­nekcały czasśpiewałamrockandrol­larhytmbluesai bluesachciałam je­dyniepo­dob­niejak wcześniejgdyjeszczebyłamz ikiemaby mo­jekon­certybyłybar­dziejtwórczechciałam śpiewaćbal­la­dyzaw­sze chciałampo­kazaćludziomże umiemśpiewaćnig­dy nie próbo­wałamnie próbo­wałam uda­waćuda­wać ko­gośko­goś in­ne­gonie śpiewałam jazzujazzu czyczy kla­sycznychkla­sycznych piose­nekcały czas śpiewałamśpiewałam rockand rol­laand bluesabluesa i bluesapo­dob­nie jak wcześniejgdy jeszczejeszcze byłambyłam z ikiemaby mo­je kon­certykon­certy byłybyły bar­dziejbar­dziej twórczechciałam śpiewać bal­la­dyzaw­sze chciałam po­kazaćpo­kazać ludziomże umiem śpiewaćnig­dy nie próbo­wałam uda­waćnie próbo­wałam uda­wać ko­gośuda­wać ko­goś in­ne­gonie śpiewałam jazzu czyjazzu czy kla­sycznychczy kla­sycznych piose­nekcały czas śpiewałam rockrock and rol­larhytm and bluesaand bluesa i bluesagdy jeszcze byłamjeszcze byłam z ikiemaby mo­je kon­certy byłykon­certy były bar­dziejbyły bar­dziej twórczezaw­sze chciałam po­kazać ludziom

Uda­wałam że cię nie widzę że cię nie słyszę uda­wałam że cię nie kocham ale widziałam,słyszałam i kochałam jeszcze moc­niej niż miałabym gdy­by nie była to egois­tyczna miłość...chciałam żebyś to ty mnie widział,słyszał i kochał ale sa­ma ci te­go nie oka­załam a ty byłeś jeszcze większym egoistą niż ja i które­goś dnia te­go nie zrobiłeś A ja wciąż dry­fowałam przez życie jak ra­dos­ny pa­ros­ta­tek z przycze­piony­mi do bur­ty roz­bitka­mi, ale żad­ne­go nie za­mie­rzałam brać na pokład. Nie chciałam ni­kogo ra­tować. Ni­kogo uszczęśliwiać. Pragnęłam in­nych emoc­ji. Chciałam, żeby to mnie wspiera­no z na­rażeniem ho­noru i god­ności, na­wet jeśli wpadłabym do ja­kiejś kałuży i chciała po­konać re­kord kraulem. I jeszcze chciałam, żeby mnie przy­tula­no, tak do końca świata i je­den dzień dłużej.Nie chciałam niszczyć nicze­go ani ni­kogo. Chciałam po pros­tu wym­knąć się cichut­ko tyl­ny­mi drzwiami, nie po­wodując żad­ne­go za­mie­sza­nia ani kon­sekwen­cji, i zat­rzy­mać się do­piero na Grenlandii.Jak pięknie, jak wstrętnie jest wiedzieć. A jednak chciałam/em tego, za wszelką cenę, chciałam/em WIEDZIEĆ.Nikt nie dos­trze­gał mo­jego bólu , moich smut­nych oczu a ja tak bar­dzo chciałam krzyczeć... Po­mocy , umieram bez mo­jej miłości !  Próbo­wałam go zat­rzy­mać błagając zeszłam do po­ziomu po­niżenia... Nic nie po­mogło... po­zos­tał żal , nieopi­sany żal i py­tanie co da­lej ? Chciałam mieć ciebie na wyłączność. Jak za­pach ulu­bionych perfum. Ale trzy­małam cię zbyt mocno. I wy­paliłam dziurę w sercu. Nie ma cię dla mnie i nie było. Prag­nieniem stworzyłam twój obraz. I wy­kar­miłam twoją miłość, której sma­ku nig­dy nie poznasz. Chciałam zat­rzy­mać so­bie ciebie, jak szcze­nię porzu­cone w rowie... Za­pom­niałam jed­nak, ty nie wiesz, że już nie za­kocham się w Tobie...