Nim ułożysz mnie na sobie Po owoc­nym polowaniu, Bądź mu­zyką w roz­szep­ta­niu – Dzi­siaj, jut­ro – w każdej dobie. Nie od­rzu­caj mnie porankiem, Cho­ciaż błyszczę się od grzechu Bądź „Dzień dob­ry” i w uśmiechu Nieś zdrój mle­ka pełnym dzbankiem. A gdy odejdę z pot­rze­by nasze­go istnienia Proszę … nie za­pom­nij mo­jego imienia.


nim-ułożysz-mnie-na sobie-po-owoc­nym-polowaniu-bądź-mu­zyką-w roz­szep­­niu-dzi­siaj-jut­ro- w każdej-dobie-nie-od­rzu­caj-mnie
funeralofheartnimułożyszmniena sobiepoowoc­nympolowaniubądźmu­zykąw roz­szep­ta­niudzi­siajjut­ro– w każdejdobienieod­rzu­cajporankiemcho­ciażbłyszczę sięod grzechu„dzieńdob­ry”i w uśmiechunieśzdrójmle­kapełnymdzbankiemgdyodejdęz pot­rze­bynasze­goistnieniaproszę… nie za­pom­nijmo­jegoimienianim ułożyszułożysz mniemnie na sobiena sobie popo owoc­nymowoc­nym polowaniubądź mu­zykąmu­zyką w roz­szep­ta­niuw roz­szep­ta­niu –– dzi­siajjut­ro – w każdej– w każdej dobienie od­rzu­cajod­rzu­caj mniemnie porankiemcho­ciaż błyszczę siębłyszczę się od grzechuod grzechu bądźbądź „dzień„dzień dob­ry”dob­ry” i w uśmiechui w uśmiechu nieśnieś zdrójzdrój mle­kamle­ka pełnympełnym dzbankiemgdy odejdęodejdę z pot­rze­byz pot­rze­by nasze­gonasze­go istnieniaistnienia proszęproszę … nie za­pom­nij… nie za­pom­nij mo­jegomo­jego imienianim ułożysz mnieułożysz mnie na sobiemnie na sobie pona sobie po owoc­nympo owoc­nym polowaniubądź mu­zyką w roz­szep­ta­niumu­zyką w roz­szep­ta­niu –w roz­szep­ta­niu – dzi­siajjut­ro – w każdej dobienie od­rzu­caj mnieod­rzu­caj mnie porankiemcho­ciaż błyszczę się od grzechubłyszczę się od grzechu bądźod grzechu bądź „dzieńbądź „dzień dob­ry”„dzień dob­ry” i w uśmiechudob­ry” i w uśmiechu nieśi w uśmiechu nieś zdrójnieś zdrój mle­kazdrój mle­ka pełnymmle­ka pełnym dzbankiema gdy odejdęgdy odejdę z pot­rze­byodejdę z pot­rze­by nasze­goz pot­rze­by nasze­go istnienianasze­go istnienia proszęistnienia proszę … nie za­pom­nijproszę … nie za­pom­nij mo­jego… nie za­pom­nij mo­jego imienia

Prag­nij mnie prag­nij mnie tu... na­tychmiast  tak jak wiesz, że te­go pragnę z sze­roko roz­warty­mi marzeniami... prag­nij mnie w cen­trum i po za nim kil­ka ra­zy prag­nij mnie trzy­mać za rękę prag­nij mnie pro­wadzić przez życie prag­nij ciągle szep­tac mo­je imię...Przyjdź do mnie.... Świadomie... Bądź... Bądź przy mnie zawsze... Mów szeptem... Po cichu... Tak... Roz­pal me serce... Tyl­ko Ty mnie znasz... Ty wszys­tko o mnie wiesz... Tyl­ko Ty ro­zumiesz mnie... Tyl­ko z Tobą ma to sens...Dot­knij mnie szep­tem swoich powiek Za­wieś na mnie myśli z ust stęsknionych Utul wykładziną przyszłych wspomnień Zbaw su­mienie uścis­kiem języków Bądź mi Bądź mym ocaleniem.Wi­tam Pa­na.. Os­tatnio się mnie Pan py­tał cze­go pot­rze­buję.. Pos­ta­nowiłam pa­nu wyznać.. Pot­rze­buję roz­mo­wy.. Dru­giej oso­by.. Ciepłego uśmiechu Per­liste­go śmiechu Je­go oczu I je­go uścis­ku.. Ka­kałka i kocyka Długiej roz­mo­wy telefonicznej I dużo śmiechu Pot­rze­buję czuć się kocha­na i być kochana Pot­rze­buję słońca, który oświet­li mój dzień i księżyca, który będzie świecił mi nocą. Pot­rze­buję Pana.. Tak, właśnie pana..Bądź mi... Bądź mi niep­rze­mijającym uśmie­chem słońca Bądź mi skar­bem zam­kniętych źrenic Bądź mi czys­tym szczęściem i prawdą nie­wzburzoną, bez pod­wa­lin cier­pienia. Bez początku, bez końcu. Bądź mi. Tam gdzie ulot­ni się krzyk, stój i złap go. Wsiąkaj za­pach każdej łzy, by uczu­cia nie prze­mijały mi. Świeżością w bez­dechu bądź.Kochaj mnie miłością gorącą Jak ocean sze­roką, bez kresu. Po­całun­kiem mnie prze­nieś daleko Gdzieś na wys­py szczęścia i uśmiechu. Ciszą ukołysz mnie do snu. Z gwieździs­tym niebem zaśpiewaj mi kołysankę. Nocą księżycową bądź przy mnie, Bo ciebie tyl­ko pragnę... In­spi­rowa­ne wier­szem K.I.Gałczyńskiego pt. ,,Wys­py szczęśliwe