No­sisz przeszłość w so­bie, ciągniesz ją za sobą na gru­bym, niez­niszczal­nym łańcuchu bez względu na to, jak da­leko w przyszłość pat­rzysz. Przez długi czas możesz ją ig­no­rować, ale nie możesz od niej uciec.


no­sisz-przeszłość-w so­bie-ągniesz-ją za sobą-na gru­bym-niez­niszczal­nym-łańcuchu-bez-wzglę-na to-jak da­leko-w przyszłość
nora robertsno­siszprzeszłośćw so­bieciągnieszją za sobąna gru­bymniez­niszczal­nymłańcuchubezwzględuna tojak da­lekow przyszłośćpat­rzyszprzez długiczasmożeszją ig­no­rowaćalenie możeszod niejuciecno­sisz przeszłośćprzeszłość w so­bieciągniesz ją za sobąją za sobą na gru­bymniez­niszczal­nym łańcuchułańcuchu bezbez względuwzględu na tojak da­leko w przyszłośćw przyszłość pat­rzyszprzez długi czasczas możeszmożesz ją ig­no­rowaćale nie możesznie możesz od niejod niej uciecno­sisz przeszłość w so­bieciągniesz ją za sobą na gru­bymniez­niszczal­nym łańcuchu bezłańcuchu bez względubez względu na tojak da­leko w przyszłość pat­rzyszprzez długi czas możeszczas możesz ją ig­no­rowaćale nie możesz od niejnie możesz od niej uciec

Naj­lep­sze są wie­czo­ry, możesz zos­tać sam na sam ze swoimi myśla­mi, marze­niami, pla­nami... Możesz być kim tyl­ko so­bie zap­ragniesz, nie mu­sisz nic uda­wać, po pros­tu jes­teś sobą....Do­tykasz sta­ran­nie swo­je ciało, Jak­bym miała so­bie wyob­ra­zić To mo­je dłonie. Pat­rzysz zadziornie, Uk­ry­ta długi­mi włosami, Mruczysz pod nosem. We­soło śpiewałaś, Kołysałaś biodrami, Miłe słówka szeptałaś. A ty mnie zabierz Za­bierz daleko.Jeśli Bóg jest miłością znaczy to, że kochać to dzielić się swoim Bo­giem... a jeśli jeśli ateistą? Co chcesz dzielić? Możesz i w nic nie wie­rzysz ale po­kochać możesz - Możesz od­na­leźć Boga.Jest ta­ki mo­ment, kiedy ból jest tak duży, że nie możesz od­dychać. To jest ta­ki spryt­ny mecha­nizm. Myślę, że przećwiczo­ny wielok­rotnie przez na­turę. Du­sisz się, in­styn­ktow­nie ra­tujesz się i za­pomi­nasz na chwilę o bólu. Boisz się naw­ro­tu bez­dechu i dzięki te­mu możesz przeżyć.Nie mu­sisz stać obok bym mogła poczuć ciepło twe­go serca... ...ciałem możesz być na końcu świata, ale duszą sie­dzisz na mym ramieniu.Stoisz w sa­mym środ­ku świata, możesz się roz­glądać dookoła i widzieć wszys­tko, co is­tnieje. Nie na­leżysz całko­wicie ani do nieba, ani do ziemi, ani śmier­telny jes­teś, ani nieśmier­telny, możesz sam siebie tworzyć i ug­niatać, możesz stać się zwierzęciem, ale możesz się od­rodzić w bo­gu po­dob­nej pos­ta­ci. Ty je­den możesz się roz­wi­jać, możesz rosnąć według wol­nej wo­li, masz w so­bie za­rod­ki wszel­kiego życia.