No­we chrześci­jaństwo nie dość, że się roz­przes­trze­nia, to na do­datek zmienia się w każdym no­wym miej­scu; przy­pomi­na zwierzę, które pochłania miej­scową faunę i florę, czer­piąc z te­go pożywienia jakąś szczególną moc.


no­we-chrześ­jaństwo-nie dość-że ę-roz­przes­trze­nia-to na do­datek-zmienia ę-w każdym-no­wym-miej­scu-przy­pomi­na-zwierzę
r » anne rice » pandorano­wechrześci­jaństwonie dośćże sięroz­przes­trze­niato na do­datekzmienia sięw każdymno­wymmiej­scuprzy­pomi­nazwierzęktórepochłaniamiej­scowąfaunęi floręczer­piącz te­gopożywieniajakąśszczególnąmocno­we chrześci­jaństwochrześci­jaństwo nie dośćże się roz­przes­trze­niato na do­datek zmienia sięzmienia się w każdymw każdym no­wymno­wym miej­scuprzy­pomi­na zwierzęktóre pochłaniapochłania miej­scowąmiej­scową faunęfaunę i floręczer­piąc z te­goz te­go pożywieniapożywienia jakąśjakąś szczególnąszczególną mocno­we chrześci­jaństwo nie dośćto na do­datek zmienia się w każdymzmienia się w każdym no­wymw każdym no­wym miej­scuktóre pochłania miej­scowąpochłania miej­scową faunęmiej­scową faunę i floręczer­piąc z te­go pożywieniaz te­go pożywienia jakąśpożywienia jakąś szczególnąjakąś szczególną moc

Gdy człowiek się starze­je, choćby los rzu­cał nim po całym świecie, mu­si mieć gdzieś miej­sce, które jest dla niego praw­dzi­wym do­mem, bo na­wet wędrow­ny ptak ma jed­no miej­sce, do które­go zdąża.[Chrześci­jaństwo] jest je­dynym pier­wias­tkiem wschod­nim naszej kul­tu­ry. Chrześci­jaństwo prze­ciw­waża nasze skłon­ności, po­ciągające nas ku wszys­tkiemu, co jest og­ra­niczo­ne, zmien­ne, nies­tałe, sku­pia nasz umysł w roz­myśla­niach o rzeczach wiekuis­tych, pla­toni­zuje ono choć trochę nasze upo­doba­nia tak ob­ce zaz­wyczaj światu idealnemu.Tęskno­ta przy­pomi­na, że nie jes­teśmy wol­ni całko­wicie. Przy­pomi­na, że nasza dusza na­leży do ja­kiegoś miej­sca bądź człowieka.Tak w każdym miej­scu i o każdej dobie, Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił, Wszędzie i zaw­sze będę ja przy tobie, Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił.