Noc jak ta, Marze­nia jak pa­pieros, Spa­lają się po­woli, Tak jak ja, Dym jak zaw­sze, Przy­pomi­na mi Ciebie, I choć wiem, Że MY to już JA, My to te­raz po­piół w po­piel­niczce, Do­gasam po­woli, Pozwól mi się zapomnieć.


noc-jak -marze­nia-jak pa­pieros-spa­lają ę-po­woli-tak-jak ja-dym-jak zaw­sze-przy­pomi­na-mi ciebie-i-choć-wiem-Że-my to już-ja
astermoniusnocjak tamarze­niajak pa­pierosspa­lają siępo­wolitakjak jadymjak zaw­szeprzy­pomi­nami ciebiechoćwiememy to jużjamyto te­razpo­piółw po­piel­niczcedo­gasampozwólmi sięzapomniećnoc jak tamarze­nia jak pa­pierosspa­lają się po­wolitak jak jadym jak zaw­szeprzy­pomi­na mi ciebiei choćchoć wiemŻe my to jużmy to już jamy to te­razto te­raz po­piółpo­piół w po­piel­niczcedo­gasam po­wolipozwól mi sięmi się zapomnieći choć wiemŻe my to już jamy to te­raz po­piółto te­raz po­piół w po­piel­niczcepozwól mi się zapomnieć

Wciaz za­daje so­bie pytanie... Co ro­bie zle..? Prze­ciez Tyl­ko Kocham i kocha­na chce byc.. Dlacze­go zaw­sze wychodze na najgorsza.. Juz mi sie nie chce... Gas­nie mo­ja nadzieja.. Po­woli, tra­ce wiare i sile.. Aby zyc, jak zaw­sze prag­ne­lam .. By zyc dla Ciebie i dla Ciebie umrzec... Nig­dy nie ocze­kiwa­lam nic w zamian.. Procz uczu­cia tak sil­ne­go jak moje I twych ra­mion.. najbezpieczniejszch.. Ale kiedy od­da­lam Ci swo­je ser­ce , ca­la siebie... Doszczetnie,. Ty wiesz, ze zaw­sze bede..... I bede.. Ty wiesz...Ludzie którzy mają wpływy u ty­ranów, są jak ka­myki używa­ne przy licze­niu; po­dob­nie bo­wiem jak ka­myk oz­nacza raz większą liczbę, a raz mniej­szą, tak też i ty­rani każde­go ze swych fa­worytów czy­nią już to wiel­kim i wspa­niałym, już to lichym.Wszys­tko jest po coś. Przy­naj­mniej w moim życiu. A jeśli te­raz nie wiem po co, to nie znaczy, że nig­dy się te­go nie do­wiem. A jak się do­wiem, to wówczas już będę ro­zumiała, że tak właśnie miało być i to było dla mnie dob­re, choć kiedyś wy­dawało mi się złe.Jes­teś jak po­kaz fa­jer­werków w syl­wes­trową noc dla niewi­dome­go od urodze­nia człowieka, jak po­ran­ny szum morza dla te­go, kto jest całko­wicie głuchy. Jes­teś jak marze­nie o biegu ma­ratońskim dla spa­raliżowa­nej od pa­sa w dół kobiety... Jes­teś tak cho­ler­nie nieosiągalny...Chciałabym włączyć ciszę za­palić noc obudzić sen i wkrasc sie w two­je sen­ne marze­nia. Roz­pa­lic uczu­ciem w ko­min­ku i słuchać jak go­racy ogien chlo­dem otu­la nasze bez­wstyd­ne marze­nia. Pozwól mi uca­lowac two­je cicho bijące w pier­si ser­ce. Daj poczuc trwo­je Drżące war­gi bym nie za­pom­niała jak sma­kują .Uko­lysz ma zap­la­kana z tęskno­ty dusze i scho­waj mo­je ser­ce w twoich dlo­niacy na całą wieczność Bo ja lu­bię być na­zywaną przez Ciebie