O bo­gach nie mogę wie­dzieć ani czy is­tnieją, ani czy nie is­tnieją, ani też ja­ka jest ich is­to­ta i jak się po­jawiają. Wiele bo­wiem rzeczy stoi na przeszkodzie, aby można było coś o tym wie­dzieć; niemożli­wość od­po­wied­niego doświad­cze­nia zmysłowe­go i krótkość życia człowieka.


o bo­gach-nie mogę-wie­dzieć-ani-czy-is­tnieją-ani-czy-nie is­tnieją-ani-też-ja­ka-jest ich-is­to­-i jak ę-po­jawiają
protagoras z abderyo bo­gachnie mogęwie­dziećaniczyis­tniejąnie is­tniejąteżja­kajest ichis­to­tai jak siępo­jawiająwiele bo­wiemrzeczystoina przeszkodzieaby możnabyłocośo tymwie­dziećniemożli­wośćod­po­wied­niegodoświad­cze­niazmysłowe­goi krótkośćżyciaczłowiekao bo­gach nie mogęnie mogę wie­dziećwie­dzieć aniani czyczy is­tniejąani czyczy nie is­tniejąani teżteż ja­kaja­ka jest ichjest ich is­to­tais­to­ta i jak sięi jak się po­jawiająwiele bo­wiem rzeczyrzeczy stoistoi na przeszkodzieaby można byłobyło coścoś o tymo tym wie­dziećniemożli­wość od­po­wied­niegood­po­wied­niego doświad­cze­niadoświad­cze­nia zmysłowe­gozmysłowe­go i krótkośći krótkość życiażycia człowiekao bo­gach nie mogę wie­dziećnie mogę wie­dzieć aniwie­dzieć ani czyani czy is­tniejąani czy nie is­tniejąani też ja­kateż ja­ka jest ichja­ka jest ich is­to­tajest ich is­to­ta i jak sięis­to­ta i jak się po­jawiająwiele bo­wiem rzeczy stoirzeczy stoi na przeszkodzieaby można było cośbyło coś o tymcoś o tym wie­dziećniemożli­wość od­po­wied­niego doświad­cze­niaod­po­wied­niego doświad­cze­nia zmysłowe­godoświad­cze­nia zmysłowe­go i krótkośćzmysłowe­go i krótkość życiai krótkość życia człowieka

Gra­nice są pot­rzeb­ne ludziom jak po­wiet­rze. Bez gra­nic, każde­go rodza­ju, nie wie­dzieli­byśmy, jak żyć; ani kim jes­teśmy, ani co ma­my do zro­bienia. Gra­nice są po to, aby nam po­kazać, że is­tnieją rzeczy, których nie można przekroczyć.Oto właśnie, cze­go mi pot­rze­ba, ta­kiej pros­tej dziew­czy­ny, ta­kiej białej, szlachec­kiej dziew­czy­ny, tak... wie­czo­ry całe spędzać z nią ra­zem przy ko­minie, z taką niepo­kalaną, nieświadomą ni grzechu, ni cno­ty. Czuć ko­bietę przy so­bie, która nie zna ani za­sad, ani teorii, ani kierunków, ani żad­nych izmów, tyl­ko jest ser­cem, gorącym, czys­tym ser­cem! Ha! za­pom­niałoby się wte­dy o bladze i nudzie.Nie wierzę w piekło ani w niebo; a jeśli na­wet is­tnieją, to mnie i tak wszys­tko jed­no. Nie chcę nic wie­dzieć o tym układzie, który nag­radza hi­pok­rytów, a ska­zuje pogrążonych w rozpaczy.Czy wiesz, na czym polega sukces Jamesa Bonda? – Nie na tym, że wie on wszystko o broni i strategiach walki, ani na tym, że jest silny i umie się bić, ani na tym, że jest przebiegły i potrafi wszystkich wyprowadzić w pole, ani nie na tym, że jest przystojny i kochają go wszystkie kobiety, tylko na tym – że potrafi dostrzec i wykonać to, co w danym momencie jest najważniejsze.Smut­no mi, gdy wiem, co Twe ser­ce czu­je do mnie, a Ty nie pot­ra­fisz po­wie­dzieć wprost Nie kocham go, ani za szcze­ry uśmiech, ani za poczu­cie humoru, ani za głos, który da­je ta­kie ukojenie, ani za to urocze za­gubienie w oczach, kiedy nie wie jak po­winien się zachować. Nie, na­wet nie po­myślałabym o tym, żeby po­kochać ko­goś z kim nig­dy nie mogłabym być.