ośmielo­na zmro­kiem zrzucasz os­tatnie po­zory zahamowań szu­ka­my właści­wych szlaków na ma­pach naszych ciał od kar­ku aż po biodra zliczam wszys­tkie two­je kręgi tak dob­rze wyczuwalne na wyprężonym ciele wil­got­ne spełnienie po­między szyb­ki­mi oddechami ga­si wszys­tkie pożary ra­no niechętnie zmy­wam z siebie za­pach two­je­go pod­niece­nia i tak bar­dzo pragnę znów poczuć two­je uda og­rze­wające mo­je policzki 


ośmielo­na-zmro­kiem-zrzucasz-os­tatnie-po­zory-zahamowań-szu­ka­my-właś­wych-szlaków-na-­pach-naszych-ciał-od-kar­ku-aż po biodra
petrobluesośmielo­nazmro­kiemzrzucaszos­tatniepo­zoryzahamowańszu­ka­mywłaści­wychszlakównama­pachnaszychciałodkar­kuaż po biodrazliczamwszys­tkietwo­jekręgitakdob­rzewyczuwalnewyprężonymcielewil­got­nespełnieniepo­międzyszyb­ki­mioddechamiga­sipożaryra­noniechętniezmy­wamz siebieza­pachtwo­je­gopod­niece­niabar­dzopragnęznówpoczućudaog­rze­wającemo­jepoliczki ośmielo­na zmro­kiemzmro­kiem zrzucaszzrzucasz os­tatnieos­tatnie po­zorypo­zory zahamowańzahamowań szu­ka­myszu­ka­my właści­wychwłaści­wych szlakówszlaków nana ma­pachma­pach naszychnaszych ciałciał odod kar­kukar­ku aż po biodraaż po biodra zliczamzliczam wszys­tkiewszys­tkie two­jetwo­je kręgikręgi taktak dob­rzedob­rze wyczuwalnewyczuwalne nana wyprężonymwyprężonym cieleciele wil­got­newil­got­ne spełnieniespełnienie po­międzypo­między szyb­ki­miszyb­ki­mi oddechamioddechami ga­siga­si wszys­tkiewszys­tkie pożarypożary ra­nora­no niechętnieniechętnie zmy­wamzmy­wam z siebiez siebie za­pachza­pach two­je­gotwo­je­go pod­niece­niapod­niece­nia ii taktak bar­dzobar­dzo pragnępragnę znówznów poczućpoczuć two­jetwo­je udauda og­rze­wająceog­rze­wające mo­jemo­je policzki ośmielo­na zmro­kiem zrzucaszzmro­kiem zrzucasz os­tatniezrzucasz os­tatnie po­zoryos­tatnie po­zory zahamowańpo­zory zahamowań szu­ka­myzahamowań szu­ka­my właści­wychszu­ka­my właści­wych szlakówwłaści­wych szlaków naszlaków na ma­pachna ma­pach naszychma­pach naszych ciałnaszych ciał odciał od kar­kuod kar­ku aż po biodrakar­ku aż po biodra zliczamaż po biodra zliczam wszys­tkiezliczam wszys­tkie two­jewszys­tkie two­je kręgitwo­je kręgi takkręgi tak dob­rzetak dob­rze wyczuwalnedob­rze wyczuwalne nawyczuwalne na wyprężonymna wyprężonym cielewyprężonym ciele wil­got­neciele wil­got­ne spełnieniewil­got­ne spełnienie po­międzyspełnienie po­między szyb­ki­mipo­między szyb­ki­mi oddechamiszyb­ki­mi oddechami ga­sioddechami ga­si wszys­tkiega­si wszys­tkie pożarywszys­tkie pożary ra­nopożary ra­no niechętniera­no niechętnie zmy­wamniechętnie zmy­wam z siebiezmy­wam z siebie za­pachz siebie za­pach two­je­goza­pach two­je­go pod­niece­niatwo­je­go pod­niece­nia ipod­niece­nia i taki tak bar­dzotak bar­dzo pragnębar­dzo pragnę znówpragnę znów poczućznów poczuć two­jepoczuć two­je udatwo­je uda og­rze­wająceuda og­rze­wające mo­jeog­rze­wające mo­je policzki 

Rze­ki, sta­wy, je­ziora i po­toki – wszys­tkie z nich mają różne naz­wy, ale wszys­tkie tak sa­mo za­wierają wodę. Tak jak re­ligie – każda z nich za­wiera prawdę.Na­gość naszych ciał pod­sy­ca zmysły ocierająca się skóra o skórę pod­nieca coraz bardziej wib­racje naszych ciał pożądanie od­dechy łapczywe us­ta żądne pocałunków sple­cione uda fa­lujące biodra dreszcz uniesienia po­rywa nas ciało w ciele jedność ukołysa­ni w sobie za­sypiam spełniona ... ღ 10.05.2015 Malusia_035 Jeżeli już używasz mo­jego wier­sza po­daj auto­ra dzięku­je za uwagę ! (po­noć erotyk) Wzbudzić uwagę czy choćby spoj­rze­nie Twoje to marze­nie wielu. Poczuć tęsknotę, poczuć ra­dość od Ciebie to za każdym ra­zem mo­jego spełnienie. Kiedy człowiek kocha jest w sta­nie wszystko. Kiedy pragnie i kiedy doj­dzie - doz­na­je pełni. Wy­raz twarzy mówi sam za siebie. On zastępu­je wszys­tkie słowa, który­mi i tak nie sposób te­go wyrazić. Za­kocha­ny by­wa najczulszym, najzna­mienit­szym kochankiem. Za­kocha­ny w Tobie za każdym ra­zem do­tykam Nieba. mo­jej Miłości - Żonie Znów Cię widzę... W Twych oczach ig­rają cu­dow­ne ogniki. Pat­rzysz na mnie. Lecz nie jest to zwykłe spojrzenie... Pragniesz. Mnie. Chłoniesz wzro­kiem me ko­biece kształty... Roz­kochu­jesz się od no­wa w mych ru­mianych policzkach, w mym wstyd­li­wym spojrzeniu... Bar­dzo dob­rze wiesz, że za­raz i ono wy­buchnie falą pożąda­nia i prowokacji... Tak dob­rze mnie znasz, cały czas poz­nając od nowa... Zmysłowa rum­ba wie­dzie nas do celu. Blis­kość ciał i po­mie­sza­nie zmysłów. Tyl­ko Ciebie kocham. Ta­kiego pożądam.- Ech... - Hmm? - Tęsknię... - Ja też... - To niedob­rze. -Dob­rze, bar­dzo dob­rze, cu­dow­nie... Wciąż się kocha­my, to naj­piękniej­sze co mogło nas spotkać! __________________ `To spoj­rze­nie, które przyćmiewa wszys­tkie in­ne. Jest cza­rujące, pełne blas­ku, i miłości. Oczy pochłaniające wszys­tkie słoneczne pro­mienie, i mi­liony gwiazd.