Ob­le­piony w zda­nia jes­tem cały W myśli cudze z echa wydarte Wśród wiel­kich li­ter ja człowiek mały Od­daję im ser­ce, bo ser­ca są warte.


ob­­piony-w zda­nia-jes­tem-cały-w-myśli-cudze-z echa-wydarte-wśród-wiel­kich-li­ter-ja człowiek-ły-od­daję-im ser­-bo ser­ca
panbarnabaob­le­pionyw zda­niajes­temcałymyślicudzez echawydartewśródwiel­kichli­terja człowiekmałyod­dajęim ser­cebo ser­casą warteob­le­piony w zda­niaw zda­nia jes­temjes­tem całycały ww myślimyśli cudzecudze z echaz echa wydartewydarte wśródwśród wiel­kichwiel­kich li­terli­ter ja człowiekja człowiek małymały od­dajęod­daję im ser­cebo ser­ca są warteob­le­piony w zda­nia jes­temw zda­nia jes­tem całyjes­tem cały wcały w myśliw myśli cudzemyśli cudze z echacudze z echa wydartez echa wydarte wśródwydarte wśród wiel­kichwśród wiel­kich li­terwiel­kich li­ter ja człowiekli­ter ja człowiek małyja człowiek mały od­dajęmały od­daję im ser­ceob­le­piony w zda­nia jes­tem caływ zda­nia jes­tem cały wjes­tem cały w myślicały w myśli cudzew myśli cudze z echamyśli cudze z echa wydartecudze z echa wydarte wśródz echa wydarte wśród wiel­kichwydarte wśród wiel­kich li­terwśród wiel­kich li­ter ja człowiekwiel­kich li­ter ja człowiek małyli­ter ja człowiek mały od­dajęja człowiek mały od­daję im ser­ceob­le­piony w zda­nia jes­tem cały ww zda­nia jes­tem cały w myślijes­tem cały w myśli cudzecały w myśli cudze z echaw myśli cudze z echa wydartemyśli cudze z echa wydarte wśródcudze z echa wydarte wśród wiel­kichz echa wydarte wśród wiel­kich li­terwydarte wśród wiel­kich li­ter ja człowiekwśród wiel­kich li­ter ja człowiek maływiel­kich li­ter ja człowiek mały od­dajęli­ter ja człowiek mały od­daję im ser­ce

Kimże jes­tem bez swo­jego zda­nia, czymże jes­tem bez swoich myśli, co sobą rep­re­zen­tuję bez swoich prze­konań? Ni­kim, marną na­mias­tką in­nych ludzi....Mos­tek Graetza Mnie podnieca Dioda Zenera Mi dech za­biera Gdy widzę stabilizatory Jes­tem cały spocony Gdy lu­tuje kondensatory Jes­tem całkiem rozpalony Ser­ce mi z ra­dości skacze Gdy ra­diator z mie­dzi zo­baczę A już pra­wie do or­gazmu dochodzę Gdy zo­baczę układ sca­lony w ob­wodzie  Tyl­ko ludzie o wiel­kich za­letach ser­ca mają przyjaciół.Już wczes­nym ran­kiem ziemia ot­wiera się ty­siąca­mi kielichów ku niebu. Mam na myśli, oczy­wiście, kwiaty, ale daw­niej wśród nich były po­dob­no też ludzkie ser­ca, a mo­je ser­ce wciąż ma jeszcze tę przy­padłość, że chciałoby się ku niebu otworzyć.Marze­nia wiel­kich ludzi sa nab­rzmiałe przyszłością. Myśli­ciele śnią w zgodzie z tym, co ma być.Była to jed­na z wiel­kich ta­jem­nic. Jed­na z tych bar­dziej przy­jem­nych, po­wie­dział nieg­dyś jej oj­ciec. Prze­cież ser­ce służy do te­go, żeby pom­po­wać krew. Dlacze­go za­tem ro­bi jeszcze te in­ne, niewy­jaśnione rzeczy?