†Och Naj­wyższa siło Naj­większa tajemnico Mie­szkający tak daleko A blis­ki tak sa­mo dla wszystkich Wy­bacz Nam za śle­potę i głupotę Za Nasze ludzkie słabości Och Mędrcu nad mędrcami Tyś coś źródło wsze­lakiej Miłości Naj­większy oceanie Dobroci Prze­bacz Nam wszys­tko, co złe †Wskaż Nam drogę odrodzenia Po­daj Nam dłoń bym nie upadali Bym się nie ra­nili o złe słowa Abym nie ka­leczy­li się o złe czyny Wy­bacz Nam, Prze­bacz Nam i Po­kieruj lo­sem Naszym  


och-naj­wyższa-ło-naj­większa-tajemnico-mie­szkający-tak-daleko-a-blis­ki-tak-­mo-dla-wszystkich-wy­bacz-nam-za ś­potę-i głupotę-za
m44g†ochnaj­wyższasiłonaj­większatajemnicomie­szkającytakdalekoblis­kisa­modlawszystkichwy­bacznamza śle­potęi głupotęzanaszeludzkiesłabościochmędrcunadmędrcamityścośźródłowsze­lakiejmiłościnaj­większyoceaniedobrociprze­baczwszys­tkoco złe†wskażdrogęodrodzeniapo­dajdłońbymnie upadalibym sięnie ra­nilio złesłowaabymnie ka­leczy­li sięczynynampo­kierujlo­semnaszym †och naj­wyższanaj­wyższa siłosiło naj­większanaj­większa tajemnicotajemnico mie­szkającymie­szkający taktak dalekoblis­ki taktak sa­mosa­mo dladla wszystkichwszystkich wy­baczwy­bacz namnam za śle­potęza śle­potę i głupotęi głupotę zaza naszenasze ludzkieludzkie słabościsłabości ochoch mędrcumędrcu nadnad mędrcamimędrcami tyśtyś coścoś źródłoźródło wsze­lakiejwsze­lakiej miłościmiłości naj­większynaj­większy oceanieoceanie dobrocidobroci prze­baczprze­bacz namnam wszys­tkoco złe †wskaż†wskaż namnam drogędrogę odrodzeniaodrodzenia po­dajpo­daj namnam dłońdłoń bymbym nie upadalinie upadali bym siębym się nie ra­nilinie ra­nili o złeo złe słowasłowa abymabym nie ka­leczy­li sięnie ka­leczy­li się o złeo złe czynyczyny wy­baczwy­bacz namprze­bacz namnam ii po­kierujpo­kieruj lo­semlo­sem naszymnaszym  †och naj­wyższa siłonaj­wyższa siło naj­większasiło naj­większa tajemniconaj­większa tajemnico mie­szkającytajemnico mie­szkający takmie­szkający tak dalekodaleko a blis­kia blis­ki takblis­ki tak sa­motak sa­mo dlasa­mo dla wszystkichdla wszystkich wy­baczwszystkich wy­bacz namwy­bacz nam za śle­potęnam za śle­potę i głupotęza śle­potę i głupotę zai głupotę za naszeza nasze ludzkienasze ludzkie słabościludzkie słabości ochsłabości och mędrcuoch mędrcu nadmędrcu nad mędrcaminad mędrcami tyśmędrcami tyś cośtyś coś źródłocoś źródło wsze­lakiejźródło wsze­lakiej miłościwsze­lakiej miłości naj­większymiłości naj­większy oceanienaj­większy oceanie dobrocioceanie dobroci prze­baczdobroci prze­bacz namprze­bacz nam wszys­tkoco złe †wskaż nam†wskaż nam drogęnam drogę odrodzeniadrogę odrodzenia po­dajodrodzenia po­daj nampo­daj nam dłońnam dłoń bymdłoń bym nie upadalibym nie upadali bym sięnie upadali bym się nie ra­nilibym się nie ra­nili o złenie ra­nili o złe słowao złe słowa abymsłowa abym nie ka­leczy­li sięabym nie ka­leczy­li się o złenie ka­leczy­li się o złe czynyo złe czyny wy­baczczyny wy­bacz namprze­bacz nam inam i po­kieruji po­kieruj lo­sempo­kieruj lo­sem naszymlo­sem naszym  

Zdarza się, że kiedy coś jest nam naj­bar­dziej ze wszys­tkiego pot­rzeb­ne, nie nad­chodzi, zaś przychodzi wte­dy kiedy jest nam zbędne...Bóg wszystko nam dał dając nam swego Syna. Wszystko nam objawił ofiarowując nam swoje jedyne Słowo. Po Jezusie Chrystusie nie ma już na co czekać.— Prze­bacz waćpan niez­grab­ność! — mówił kat łot­ro­wi — Pier­wszy raz dzi­siaj wie­szam, jes­tem no­wym katem. — Proszę się nie żeno­wać — łotr grzecznie od­po­wié — Pier­wszy raz mnie wie­szają, nie poz­nam się na tem! Alek­sander Fredro  Nig­dy nie zos­ta­wiaj przy­jaciela. Przy­jaciele to wszys­tko, dzięki cze­mu uda nam się prze­być ten świat - i je­dyne z te­go świata, co może uda nam się spot­kać w następnym...To ja po­win­nam być tam gdzie Ty. To ja po­win­nam całować us­ta Jego. To ja po­win­nam o Nim śnić, a ty zab­rałaś mi Go całego. Myśłałam, że to przez­nacze­nie, że już nie prze­minie, a Ty Weszłaś w me życie i uk­radłaś każdą cudną chwilę.człek nierozumny bom krzywdę czynił bez opamiętania tyś najmądrzejszą prze­ze mnie żeś skalana ma karmicielko aż po sa­me kresy głupim ślep­cem byłem dążąc do agonii gdy łapałaś oddechy za­nie­czyszczo­ne dziełem rąk moich patrzyłem do os­tatniej chwili będę składał pokłony i dłonie w prośbie wy­bacz mi matko za kieru­nek ku destrukcji chle­ba z ser­ca twego nie ma odwrotu i spo­sobu na powtórkę od­legła ojczyzno wy­bacz bom człek nierozumny...