Oczy­wiście, jest rzeczą bar­dzo ważną, by do egza­minu przystępo­wać na trzeźwo. Wiele obiecujących ka­rier w za­miata­niu ulic, zbiera­niu owoców czy gra­niu na gi­tarze w przejściach podziem­nych roz­poczęło się od bra­ku zro­zumienia dla te­go pros­te­go faktu.


oczy­wiście-jest rzeczą-bar­dzo-ważną-by do egza­minu-przystępo­wać-na trzeźwo-wiele obiecujących-ka­rier-w za­miata­niu-ulic
terry pratchettoczy­wiściejest rzecząbar­dzoważnąby do egza­minuprzystępo­waćna trzeźwowiele obiecującychka­rierw za­miata­niuuliczbiera­niuowocówczygra­niuna gi­tarzew przejściachpodziem­nychroz­poczęło sięod bra­kuzro­zumieniadlate­gopros­te­gofaktujest rzeczą bar­dzobar­dzo ważnąby do egza­minu przystępo­waćprzystępo­wać na trzeźwowiele obiecujących ka­rierka­rier w za­miata­niuw za­miata­niu uliczbiera­niu owocówowoców czyczy gra­niugra­niu na gi­tarzena gi­tarze w przejściachw przejściach podziem­nychpodziem­nych roz­poczęło sięroz­poczęło się od bra­kuod bra­ku zro­zumieniazro­zumienia dladla te­gote­go pros­te­gopros­te­go faktujest rzeczą bar­dzo ważnąby do egza­minu przystępo­wać na trzeźwowiele obiecujących ka­rier w za­miata­niuka­rier w za­miata­niu uliczbiera­niu owoców czyowoców czy gra­niuczy gra­niu na gi­tarzegra­niu na gi­tarze w przejściachna gi­tarze w przejściach podziem­nychw przejściach podziem­nych roz­poczęło siępodziem­nych roz­poczęło się od bra­kuroz­poczęło się od bra­ku zro­zumieniaod bra­ku zro­zumienia dlazro­zumienia dla te­godla te­go pros­te­gote­go pros­te­go faktu

Dzi­siaj przeszliśmy obok siebie jak zu­pełnie ob­cy ludzie,czy to jest nor­malne? Wiesz jak Cię zo­baczyłam tam w da­li,nie wie­działam co mam ro­bić,czy się przy­witać czy może po pros­tu się od­wrócić i oczy­wiście wyb­rałam tą drugą op­cję,bo łat­wiej­sza w wy­kona­niu...Ale po­tem żałowałam,że się tak głupio zacho­wałam,ale już było za późno...Dob­roć po­lega na sza­nowa­niu i kocha­niu ludzi bar­dziej niż na to zasługują.Raz He­niu Kałojad kup­ska sę pojadł. Kto­kol­wiek nadchodził, on pys­kiem swym smrodził. Mu suczki uciekli a He­niu się piek­li : ' No jak to dziew­czy­ny ... tak bez przyczy­ny ??? ' * Dla He­nia Rylskiego oraz je­go pa­na, Piot­ra * Cza­sami człowiek sta­je na skrzyżowa­niu i wa­ha się, w którą stronę skręcić, w le­wo czy w pra­wo i wte­dy wiele za­leży od in­ne­go człowieka, od te­go czy się zro­zumieją, prze­baczą sobie.Nic nie ro­bienie jest dla ge­niu­szy, dla le­niwych jest idealizm. Idealizm, jak wol­na wo­la, czy­ni etykę bar­dziej elastyczną.Idioci i ge­niu­sze są wol­ni od obo­wiązku ro­zumienia dowcipów.