Od ge­nial­ności do try­wial­ności tyl­ko je­den krok 


od ge­nial­noś-do try­wial­noś-tyl­ko-­den-krok 
stanisław ignacy witkiewiczod ge­nial­noścido try­wial­noścityl­koje­denkrok od ge­nial­ności do try­wial­noścido try­wial­ności tyl­kotyl­ko je­denje­den krok od ge­nial­ności do try­wial­ności tyl­kodo try­wial­ności tyl­ko je­dentyl­ko je­den krok od ge­nial­ności do try­wial­ności tyl­ko je­dendo try­wial­ności tyl­ko je­den krok od ge­nial­ności do try­wial­ności tyl­ko je­den krok 

Naj­trud­niej umiera się w sa­mot­ności, ciem­ności i ciszy...Pi­sanie jest des­pe­racką próbą wy­dar­cia z sa­mot­ności od­ro­biny god­ności i trochę pieniędzy.Nie ma de­monów, jeśli nie uważać za de­mona wol­ności; świat jest je­den i Bóg jest je­den, i wiara jest jed­na, przy­byszu, a reszta jest milczeniem.To. co odróżnia człowieka, który stu­diował, od sa­mouka, to nie miara wie­dzy, ale in­ny sto­pień wi­tal­ności i pew­ności siebie.Gra­nica po­między sta­nem przy­tom­ności a niep­rzy­tom­ności nie jest ostra.Nakładam so­bie podkład sztucznej ra­dości, po­sypuję so­bie twarz pud­rem uda­wanej przy­ziem­ności. Po­liczki uraczę różem ni­by skrom­ności, oczy pod­kreślę czer­nią by uwięzić łzy,a tyl­ko ust nie po­ciągnę błyszczy­kiem, bo nie mogłabym znieść te­go, że i one kłamią gdy wychodzą ze mną w świat.