Od­da os­tatni kęs, uwierz jest ta­ka postać Kwin­te­sen­cja człowie­czeństwa w osobie Mały chłopiec, które­mu nie wiele los dał Lecz też nie zat­ruł wbi­jając w ser­ce kolec Wszys­cy za­tonięci w ma­terial­nym buszu Nikt nie pot­ra­fiłby choćby popatrzeć W stronę pot­rze­bujące­go, te­go bez ruchu Leżące­go, uwięzione­go jak­by w klatce Pou­cza je­den z dru­gim, je­den z dru­gim tak na prawdę Nic nie war­te jed­nos­tki, py­tające tylko Autorów o treści uk­ry­te na kartce Między wier­sza­mi, myślą, że coś widzą.


od­da-os­tatni-kęs-uwierz-jest ­ka-postać-kwin­te­sen­cja-człowie­czeństwa-w osobie-mały-chłopiec-które­mu-nie wiele-los-dał-lecz
brunood­daos­tatnikęsuwierzjest ta­kapostaćkwin­te­sen­cjaczłowie­czeństwaw osobiemałychłopiecktóre­munie wielelosdałleczteżnie zat­rułwbi­jającw ser­cekolecwszys­cyza­tonięciw ma­terial­nymbuszuniktnie pot­ra­fiłbychoćbypopatrzećstronępot­rze­bujące­gote­gobezruchuleżące­gouwięzione­gojak­byw klatcepou­czaje­denz dru­gimz dru­gimtakna prawdęnicnie war­tejed­nos­tkipy­tającetylkoautorówo treściuk­ry­tena kartcemiędzywier­sza­mimyśląże coświdząod­da os­tatnios­tatni kęsuwierz jest ta­kajest ta­ka postaćpostać kwin­te­sen­cjakwin­te­sen­cja człowie­czeństwaczłowie­czeństwa w osobiew osobie małymały chłopiecktóre­mu nie wielenie wiele loslos dałdał leczlecz teżteż nie zat­rułnie zat­ruł wbi­jającwbi­jając w ser­cew ser­ce koleckolec wszys­cywszys­cy za­tonięciza­tonięci w ma­terial­nymw ma­terial­nym buszubuszu niktnikt nie pot­ra­fiłbynie pot­ra­fiłby choćbychoćby popatrzećpopatrzeć ww stronęstronę pot­rze­bujące­gote­go bezbez ruchuruchu leżące­gouwięzione­go jak­byjak­by w klatcew klatce pou­czapou­cza je­denje­den z dru­gimje­den z dru­gimz dru­gim taktak na prawdęna prawdę nicnic nie war­tenie war­te jed­nos­tkipy­tające tylkotylko autorówautorów o treścio treści uk­ry­teuk­ry­te na kartcena kartce międzymiędzy wier­sza­miże coś widząod­da os­tatni kęsuwierz jest ta­ka postaćjest ta­ka postać kwin­te­sen­cjapostać kwin­te­sen­cja człowie­czeństwakwin­te­sen­cja człowie­czeństwa w osobieczłowie­czeństwa w osobie maływ osobie mały chłopiecktóre­mu nie wiele losnie wiele los dałlos dał leczdał lecz teżlecz też nie zat­rułteż nie zat­ruł wbi­jającnie zat­ruł wbi­jając w ser­cewbi­jając w ser­ce kolecw ser­ce kolec wszys­cykolec wszys­cy za­tonięciwszys­cy za­tonięci w ma­terial­nymza­tonięci w ma­terial­nym buszuw ma­terial­nym buszu niktbuszu nikt nie pot­ra­fiłbynikt nie pot­ra­fiłby choćbynie pot­ra­fiłby choćby popatrzećchoćby popatrzeć wpopatrzeć w stronęw stronę pot­rze­bujące­gote­go bez ruchubez ruchu leżące­gouwięzione­go jak­by w klatcejak­by w klatce pou­czaw klatce pou­cza je­denpou­cza je­den z dru­gimje­den z dru­gim takz dru­gim tak na prawdętak na prawdę nicna prawdę nic nie war­tenic nie war­te jed­nos­tkipy­tające tylko autorówtylko autorów o treściautorów o treści uk­ry­teo treści uk­ry­te na kartceuk­ry­te na kartce międzyna kartce między wier­sza­mi

Zni­kam dla Życia... Dziś wpół mo­men­tu między jed­nym a dru­gim oddechem... Zat­ra­cam się w pustce bez­dechu Ciebie...W od­ruchu człowie­czeństwa, Nikt mi chy­ba nie po­wie inaczej, W od­ruchu człowie­czeństwa żyje. Cza­sem gdy la­tem podśpiewuję so­bie troszkę, Aż pta­ki wokół mnie mil­kną i zaw­stydzam się... Zaw­sze wte­dy dzi­wię się, że ty w tym.sa­mym miej­scu stoisz co kiedyś. Nic nie po­wiesz. Ręce si­we. Sto­py pop­ra­wione. I wte­dy jest mi wstyd, że ja tu uma­jam drogę, a Ciebie zna­leźć nie mogę.Pe­wien in­diański chłopiec za­pytał kiedyś dziadka: - Co sądzisz o sy­tuac­ji na świecie? Dziadek odpowiedział: - Czuję się tak, jak­by w moim ser­cu toczyły walkę dwa wil­ki. Je­den jest pełen złości i niena­wiści. Dru­giego prze­pełnia miłość, prze­bacze­nie i pokój. - Który zwy­cięży? - chciał wie­dzieć chłopiec. - Ten, które­go kar­mię - od­rzekł na to dziadek.poczekam na dru­giej stro­nie rzeki pot­rze­buję tylko zam­knąć oczy wziąć głębo­ki oddech czuć zim­no znad wód przejście najtrudniejsze bez powrotu bez pewności czy jest dru­gi brzeg By­wały mo­men­ty,że jed­no by za dru­gim w og­nień skoczyło... Dziś wiem, ze jed­no by dru­gie w ten ogień pchneło, by­le by so­bie ulżyc...Sen jest dru­gim życiem. Widzisz w nim to, cze­go tak nap­rawdę pragniesz.