On im do­dawał pieśnią sił, śpiewał, że blis­ko już świt...


on im do­dawał-pieśą-ł-śpiewał-że blis­ko-już-świt
jacek kaczmarskion im do­dawałpieśniąsiłśpiewałże blis­kojużświton im do­dawał pieśniąpieśnią siłże blis­ko jużjuż świton im do­dawał pieśnią siłże blis­ko już świt

bo brak mi sił, gdy brak Ciebie... kłam­stwem jest, że wstał świt... gdy nie ma Ciebie...Gdy­byś uj­rzeć chciał nad­wiślański świt, już dziś wy­ruszaj ze mną tam, zo­baczysz, jak przy­wita pięknie nas war­szaw­ski dzień.Tulę niepokój kołysząc pieśnią serca. Kojące brzmienie.  Gdyś śpiewał całe la­to, to te­raz zimą tańcz! Chciałabym przy to­bie być z każdą chwilą łapać od­dech twój za ok­nem ciem­no już chciałabym od­dychać tak by za­pach twój zaw­sze czuć za ok­nem chłod­no już chciałabym blis­ko być per­fum twoich czuć smak za ok­nem świ­ta już chciałabym zno­wu spać bo bez­senność go­ni mnie za ok­nem po­ranek już za­mykam oczy sen go­ni mnie chciałabym... przy ok­nie dziew­czę śpi.Led­wo już widzę na serce Nie wyt­rzy­mam więcej Z sił opadły mi ręce Ale chcę od­dychać jeszcze Po­kochaj mnie?