On właśnie, czas, jest moim dnem. Moim po­lem bitwy.


on właśnie-czas-jest moim-dnem-moim po­lem-bitwy
henryk pająkon właśnieczasjest moimdnemmoim po­lembitwyjest moim dnemmoim po­lem bitwy

Jes­teś moim od­dechem, moim życiem, moim sercem.Byłeś moim nu­merem je­den ,moim chłop­czy­kiem bez wad za które­go od­dałabym życie..Byłeś, bo wszys­tko zniszczyłeś..zasłuchałem się w twój oddech śpisz ja­kie to wspaniałe słyszę bi­cie two­jego serca równo od­mie­rza czas wypoczynku chciałbym cię obudzić lecz tak słod­ko wyglądasz że nie mogę te­go zburzyć posłuchaj jes­teś moim spełnieniem do­pełnieniem moich marzeń bu­forem ha­mującym emocje natchnieniem motywacją cza­sem nar­racją i zastanowieniem a cza­sem westchnieniem i zrozumieniem zaw­sze będziesz moim kluczem do uczuć gorącości na drodze do ra­ju bram *** Dział: Liryki *** Zbig­niew Małecki Bo ot­rzy­muje się tyl­ko to, o co za­biega się z taką właśnie względną obojętnością. Spraw­dziło się to w moim życiu wielekroć.od zaw­sze kochałam za­kochałam się raz i już nie przestałam miłość jest moim silikonem wy­pełnia ubyt­ki w mo­jej głowie da­je mi siedem­naście gram ekscytacji ki­log­ram spokoju wy­mie­sza­nego z niemyśleniem i nie chwianie się życia pos­ta­wione­go na połowie paczki zapałek za­kocha­nie jest moim rusztowaniem jak to tak ro­zeb­rać się przed samą sobą wstydzę się żyć bez miłości Utul mnie do snu. Twój od­dech tańczący na mo­jej skórze. Twój od­dech wib­rujący przy moim uchu. Twój od­dech owiewający mo­je us­ta, szyję. Twój od­dech mie­szający się z moim oddechem. Tyl­ko te­go pot­rze­buję, by zasnąć. Utul mnie.