Op­ty­miz­mu nie prześlesz ko­muś jak wiado­mości, możesz go od­bu­dować po­cie­szając i pod­nosząc na duchu.


op­ty­miz­mu-nie prześlesz-ko­muś-jak wiado­moś-możesz-go od­bu­dować-po­cie­szając-i pod­nosząc-na duchu
doorkaop­ty­miz­munie prześleszko­muśjak wiado­mościmożeszgo od­bu­dowaćpo­cie­szająci pod­noszącna duchuop­ty­miz­mu nie prześlesznie prześlesz ko­muśko­muś jak wiado­mościmożesz go od­bu­dowaćgo od­bu­dować po­cie­szającpo­cie­szając i pod­nosząci pod­nosząc na duchuop­ty­miz­mu nie prześlesz ko­muśnie prześlesz ko­muś jak wiado­mościmożesz go od­bu­dować po­cie­szającgo od­bu­dować po­cie­szając i pod­noszącpo­cie­szając i pod­nosząc na duchuop­ty­miz­mu nie prześlesz ko­muś jak wiado­mościmożesz go od­bu­dować po­cie­szając i pod­noszącgo od­bu­dować po­cie­szając i pod­nosząc na duchumożesz go od­bu­dować po­cie­szając i pod­nosząc na duchu

w duchu upa­dam pod­nosząc powieki choć życie się we mnie tli nic mnie nie pali bo trze­ba czuć żeby od­nieść ja­kieś wrażenie.Per­fu­my fas­cy­nowały go od daw­na. Są jak wiado­mości, którą chce się prze­kazać. Nie pot­rze­ba do te­go żad­ne­go języ­ka. Można być głucho­niemym, można być z in­nej cy­wili­zac­ji, a i tak zro­zumie się tę wiado­mość. W per­fu­mach jest ja­kiś ir­racjo­nal­ny, ta­jem­niczy element.Miłość jest to ja­kieś nie wiado­mo co, przychodzące nie wiado­mo skąd i nie wiado­mo jak, i spra­wijące ból nie wiado­mo dlaczego.Mu­zyka to nap­rawdę moc­ny nar­ko­tyk. Może cię zat­ruć, pod­nieść na duchu lub spra­wić, że roz­cho­rujesz się, nie wiedząc dlaczego.Zacze­piasz mnie lek­ko mus­kając me serce. Nie znam Cię, Nie wiem kim możesz być, I lękam się, że ktoś znów wy­korzys­ta mnie dziś. I boję się, że ser­ce zim­ne jak lód roz­to­pi się.. Znów.I kiedy myślisz już że to ko­niec…Znienac­ka cichy dźwięk przychodzącej wiado­mości… „Zos­ta­wiłem te­lefon na biurku