Oso­by ob­ga­dujące ko­goś za ple­cami są dużo po­niżej po­ziomu oso­by ob­ga­dywa­nej, a już te słuchające i wierzące w ich słowa, za­miast spraw­dzić sa­memu, są po pros­tu głupie... i często wiele tracą nie zdając so­bie na­wet z te­go spra­wy... Cóż tępo­ty jest co­raz więcej...


oso­by-ob­ga­dują-ko­goś-za ple­cami-są żo-po­żej-po­ziomu-oso­by-ob­ga­dywa­nej-a już-te słuchają-i wierzą-w ich-słowa
misuoso­byob­ga­dująceko­gośza ple­camisą dużopo­niżejpo­ziomuoso­byob­ga­dywa­neja jużte słuchającei wierzącew ichsłowaza­miastspraw­dzićsa­memusą po pros­tugłupiei częstowieletracąnie zdającso­biena­wetz te­gospra­wycóżtępo­tyjest co­razwięcejoso­by ob­ga­dująceob­ga­dujące ko­gośko­goś za ple­camiza ple­cami są dużosą dużo po­niżejpo­niżej po­ziomupo­ziomu oso­byoso­by ob­ga­dywa­neja już te słuchającete słuchające i wierzącei wierzące w ichw ich słowaza­miast spraw­dzićspraw­dzić sa­memusą po pros­tu głupiegłupie i częstoi często wielewiele tracątracą nie zdającnie zdając so­bieso­bie na­wetna­wet z te­goz te­go spra­wyspra­wy cóżcóż tępo­tytępo­ty jest co­razjest co­raz więcejoso­by ob­ga­dujące ko­gośob­ga­dujące ko­goś za ple­camiko­goś za ple­cami są dużoza ple­cami są dużo po­niżejsą dużo po­niżej po­ziomupo­niżej po­ziomu oso­bypo­ziomu oso­by ob­ga­dywa­neja już te słuchające i wierzącete słuchające i wierzące w ichi wierzące w ich słowaza­miast spraw­dzić sa­memusą po pros­tu głupie i częstogłupie i często wielei często wiele tracąwiele tracą nie zdająctracą nie zdając so­bienie zdając so­bie na­wetso­bie na­wet z te­gona­wet z te­go spra­wyz te­go spra­wy cóżspra­wy cóż tępo­tycóż tępo­ty jest co­raztępo­ty jest co­raz więcej

I w pew­nej chwi­li, całe życie obróciło się o 180 stop­ni. To co kiedyś spra­wiało ra­dość, zaczęło bo­leć, a to co kiedyś spra­wiało ból, te­raz da­wało chwi­le wyt­chnienia. Oso­ba o której myślałeś, że zaw­sze będzie przy To­bie odeszła, a te oso­by po których na­wet byś się nie spodziewał dały Ci wspar­cie w ciężkich dla Ciebie chwi­lach. Taaak...Życie to pa­rodia. Pa­rodia normalności.Chy­ba jed­nak wolę ob­ga­dywa­na być za ple­cami, bo słowa wy­powie­dziane w oczy bar­dziej bolą.Szkoły są po to – się po­myślało – żeby było łat­wiej żyć. Do szkoły chodzi się po to, żeby się sa­memu za dużo nie nau­czyć. Bo gdy­by nie chodzić do szkół, to można by dużo więcej sa­memu się nau­czyć, za dużo więcej, i wte­dy już zu­pełnie nie można by żyć wśród ludzi i ich szkol­nych prob­lemów. Szkoły są dob­re. Mądre nie są, ale dob­re są.Oso­by używające więcej niż 3 wyk­rzyk­ników lub py­taj­ników to oso­by z za­burze­niami włas­nej osobowości.Spędza­nie ze sobą za dużo cza­su, pot­ra­fi zmienić człowieka I spra­wić, że bez tej du­giej oso­by nie po­tafi­my spędzić jed­nej minuty...