Osu­wam się Po ko­ralo­wej ścianie nagości Mej duszy Którą ob­rałeś z naelek­try­zowa­nej powłoki skórnej Po ob­la­nej potem Top­niejącej ze zniecierpliwienia Ba­rie­rze Między mną a Tobą Ona pęka A z niej niczym kon­fetti Wy­sypały się ko­loro­we pragnienia Wcześniej trzy­mane na wodzy Przez nasze umysły Wciśnięte w cias­ne ra­my kla­sycznych ograniczeń Wciąż sunę Poz­ba­wiona pancerza W dół w dół W dół gra­nicy wy­maga­nej moralności Wy­dobyłeś mnie z jej kokonu By sy­cić oczy wi­dokiem mnie tak doszczętnie ogołoconej? „Nie oczy, lecz serce.” 


osu­wam-ę-po-ko­ralo­wej-ścianie-nagoś-mej-duszy-którą-ob­rałeś-z naelek­try­zowa­nej-powłoki-skórnej-po-ob­­nej-potem
lanniosu­wamsiępoko­ralo­wejścianienagościmejduszyktórąob­rałeśz naelek­try­zowa­nejpowłokiskórnejob­la­nejpotemtop­niejącejze zniecierpliwieniaba­rie­rzemiędzymnąa tobąonapękaz niejniczymkon­fettiwy­sypały sięko­loro­wepragnieniawcześniejtrzy­manena wodzyprzeznaszeumysływciśniętew cias­nera­mykla­sycznychograniczeńwciążsunępoz­ba­wionapancerzadółw dółgra­nicywy­maga­nejmoralnościwy­dobyłeśmniez jejkokonubysy­cićoczywi­dokiemtakdoszczętnieogołoconej„nieoczyleczserce” osu­wam sięsię popo ko­ralo­wejko­ralo­wej ścianieścianie nagościnagości mejmej duszyduszy którąktórą ob­rałeśob­rałeś z naelek­try­zowa­nejz naelek­try­zowa­nej powłokipowłoki skórnejskórnej popo ob­la­nejob­la­nej potempotem top­niejącejtop­niejącej ze zniecierpliwieniaze zniecierpliwienia ba­rie­rzeba­rie­rze międzymiędzy mnąmną a tobąa tobą onaona pękaz niej niczymniczym kon­fettikon­fetti wy­sypały sięwy­sypały się ko­loro­weko­loro­we pragnieniapragnienia wcześniejwcześniej trzy­manetrzy­mane na wodzyna wodzy przezprzez naszenasze umysłyumysły wciśniętewciśnięte w cias­new cias­ne ra­myra­my kla­sycznychkla­sycznych ograniczeńograniczeń wciążwciąż sunęsunę poz­ba­wionapoz­ba­wiona pancerzapancerza wdół w dółw dół wdół gra­nicygra­nicy wy­maga­nejwy­maga­nej moralnościmoralności wy­dobyłeśwy­dobyłeś mniemnie z jejz jej kokonukokonu byby sy­cićsy­cić oczyoczy wi­dokiemwi­dokiem mniemnie taktak doszczętniedoszczętnie ogołoconej„nie oczyosu­wam się posię po ko­ralo­wejpo ko­ralo­wej ścianieko­ralo­wej ścianie nagościścianie nagości mejnagości mej duszymej duszy którąduszy którą ob­rałeśktórą ob­rałeś z naelek­try­zowa­nejob­rałeś z naelek­try­zowa­nej powłokiz naelek­try­zowa­nej powłoki skórnejpowłoki skórnej poskórnej po ob­la­nejpo ob­la­nej potemob­la­nej potem top­niejącejpotem top­niejącej ze zniecierpliwieniatop­niejącej ze zniecierpliwienia ba­rie­rzeze zniecierpliwienia ba­rie­rze międzyba­rie­rze między mnąmiędzy mną a tobąmną a tobą onaa tobą ona pękapęka a z nieja z niej niczymz niej niczym kon­fettiniczym kon­fetti wy­sypały siękon­fetti wy­sypały się ko­loro­wewy­sypały się ko­loro­we pragnieniako­loro­we pragnienia wcześniejpragnienia wcześniej trzy­manewcześniej trzy­mane na wodzytrzy­mane na wodzy przezna wodzy przez naszeprzez nasze umysłynasze umysły wciśnięteumysły wciśnięte w cias­newciśnięte w cias­ne ra­myw cias­ne ra­my kla­sycznychra­my kla­sycznych ograniczeńkla­sycznych ograniczeń wciążograniczeń wciąż sunęwciąż sunę poz­ba­wionasunę poz­ba­wiona pancerzapoz­ba­wiona pancerza wpancerza w dółw dół w dółdół w dół ww dół w dółw dół gra­nicydół gra­nicy wy­maga­nejgra­nicy wy­maga­nej moralnościwy­maga­nej moralności wy­dobyłeśmoralności wy­dobyłeś mniewy­dobyłeś mnie z jejmnie z jej kokonuz jej kokonu bykokonu by sy­cićby sy­cić oczysy­cić oczy wi­dokiemoczy wi­dokiem mniewi­dokiem mnie takmnie tak doszczętnietak doszczętnie ogołoconej