Oszus­two sa­mego siebie Codzien­nie oszu­kuję się i wma­wiam so­bie że będzie dob­rze że będzie lepiej. Choć tak nap­rawdę wiem że są nikłe szanse. Cóż mi pozostało? Tyl­ko jedno. Oszu­kiwać się na­dal i na­zywać to nadzieją.


oszus­two-­mego-siebie-codzien­nie-oszu­kuję ę-i wma­wiam-so­bie-że będzie-dob­rze-że będzie-lepiej-choć-tak-nap­rawdę-wiem
kicia1oszus­twosa­megosiebiecodzien­nieoszu­kuję sięi wma­wiamso­bieże będziedob­rzelepiejchoćtaknap­rawdęwiemże są nikłeszansecóżmi pozostałotyl­kojednooszu­kiwać sięna­dali na­zywaćto nadziejąoszus­two sa­megosa­mego siebiesiebie codzien­niecodzien­nie oszu­kuję sięoszu­kuję się i wma­wiami wma­wiam so­bieso­bie że będzieże będzie dob­rzedob­rze że będzieże będzie lepiejchoć taktak nap­rawdęnap­rawdę wiemwiem że są nikłeże są nikłe szansecóż mi pozostałotyl­ko jednooszu­kiwać się na­dalna­dal i na­zywaći na­zywać to nadziejąoszus­two sa­mego siebiesa­mego siebie codzien­niesiebie codzien­nie oszu­kuję sięcodzien­nie oszu­kuję się i wma­wiamoszu­kuję się i wma­wiam so­biei wma­wiam so­bie że będzieso­bie że będzie dob­rzeże będzie dob­rze że będziedob­rze że będzie lepiejchoć tak nap­rawdętak nap­rawdę wiemnap­rawdę wiem że są nikłewiem że są nikłe szanseoszu­kiwać się na­dal i na­zywaćna­dal i na­zywać to nadzieją

Bo ja lu­bię być na­zywaną przez Ciebie Kiedy nap­rawdę zacząłem kochać sa­mego siebie, uświado­miłem so­bie,że emoc­jo­nal­ny ból i cier­pienie są tyl­ko os­trzeżeniem dla mnie,żebym nie żył wbrew włas­nej praw­dzie.Dziś wiem, że to się na­zywa AUTENTYCZNOŚCIĄ.Da­jesz mi oddech, da­jesz mi życie, da­jesz mi tak wiele, mi­mo to nie mam nic. Za­bierają mi wszystko, pożyczają, przywłaszczają, nie od­dają i nie oddadzą, więc po co mi nadzieja. Kocham to życie, kocham ten czas, gdy dru­gi człowiek oszu­kuje nas. Może po­możesz mi, zro­zumieć co to ból i łzy, bo za dob­rze żyje się mi, mi­mo, że nie mam nic.Dopóki człowiek nie mu­si siebie spraw­dzić w czy­nie, może oszu­kiwać się bez żad­nych ograniczeń.Po­gubiłam się w To­bie. I już nie wiem, czy to wte­dy tak się uwzięłam, tak narzekałam... Może miałeś rację, wciąż mi było źle, nie dało się mi do­godzić. A może to te­raz tak Cię ideali­zuję, pa­miętam tyl­ko dob­re rzeczy, Bo Ciebie już tu nie ma... I już nie wiem nap­rawdę, czy tęsknie za Tobą Czy po pros­tu za tym, co mieliśmy ...