Ot­worzyłam oczy. Gorzki świt nas­ta­je. Le­niwie prze­ciągam się w łóżku. Wstaję. Idę. Patrzę. Zno­wu zim­na kawa. Brak mo­tywac­ji na za­parze­nie kolejnej. Niechęć do za­pachu chleba. Ster­ta kar­tek zdo­bi biurko. Nie zro­biłam nic. Wychodzę. Za­mykam drzwi. Trzask. Coś pękło. Wy­lała się pew­ność siebie. Idę pus­ta zupełnie. Wiat­rem po­wieje, nie wrócę. Prze­rażona ha­nieb­nie. Od­dajcie mi prawą nogę.


ot­worzyłam-oczy-gorzki świt-nas­­-le­niwie-prze­ągam ę-w łóżku-wstaję-idę-patrzę-zno­wu-zim­na-kawa-brak-mo­tywac­ji
zielarka1ot­worzyłamoczygorzki świtnas­ta­jele­niwieprze­ciągam sięw łóżkuwstajęidępatrzęzno­wuzim­nakawabrakmo­tywac­jina za­parze­niekolejnejniechęćdo za­pachuchlebaster­takar­tekzdo­bibiurkoniezro­biłamnicwychodzęza­mykamdrzwitrzaskcośpękłowy­lała siępew­nośćsiebieidępus­tazupełniewiat­rempo­wiejenie wrócęprze­rażonaha­nieb­nieod­dajciemi prawąnogęot­worzyłam oczygorzki świt nas­ta­jele­niwie prze­ciągam sięprze­ciągam się w łóżkuzno­wu zim­nazim­na kawabrak mo­tywac­jimo­tywac­ji na za­parze­niena za­parze­nie kolejnejniechęć do za­pachudo za­pachu chlebaster­ta kar­tekkar­tek zdo­bizdo­bi biurkonie zro­biłamzro­biłam nicza­mykam drzwicoś pękłowy­lała się pew­nośćpew­ność siebieidę pus­tapus­ta zupełniewiat­rem po­wiejeprze­rażona ha­nieb­nieod­dajcie mi prawąmi prawą nogęle­niwie prze­ciągam się w łóżkuzno­wu zim­na kawabrak mo­tywac­ji na za­parze­niemo­tywac­ji na za­parze­nie kolejnejniechęć do za­pachu chlebaster­ta kar­tek zdo­bikar­tek zdo­bi biurkonie zro­biłam nicwy­lała się pew­ność siebieidę pus­ta zupełnieod­dajcie mi prawą nogę

Idę,choć mrok widzę Idę,Bo nadzieja żywa Idę,i oddycham  -matijah
idęchoć-mrok-widzę-idębo-nadzieja-żywa-idęi-oddycham 
na pro­gu nocy nasłuchu­je kroków nie za­mykam drzwi nie wychodzę stoję i czekam a ty wra­casz by odejść od­chodzisz by wrócić drzwi ob­ro­towe 24.05.2016 Malusia_035  -Malusia_035
na-pro­gu-nocy-nasłuchu­-kroków-nie-za­mykam-drzwi-nie-wychodzę-stoję-i czekam-a-ty-wra­casz-by odejść-od­chodzisz-by wróć-drzwi