Otaczają nas życia. Małe i większe. Kiedy jed­no życie się zachwieje, obo­wiązkiem dru­giego jest je pod­trzy­mać i nie poz­wo­lić zgasnąć. Inaczej życie przes­ta­je być życiem, a zaczy­na być je­dy­nie ma­jacze­niem po­między ty­siącem mgieł.


otaczają-nas-życia-małe i większe-kiedy jed­no-życie ę-zachwieje-obo­wiązkiem-dru­giego-jest  pod­trzy­ć-i nie poz­wo­lić
malyorotaczająnasżyciamałe i większekiedy jed­nożycie sięzachwiejeobo­wiązkiemdru­giegojest je pod­trzy­maći nie poz­wo­lićzgasnąćinaczej życieprzes­ta­jebyćżyciema zaczy­naje­dy­niema­jacze­niempo­międzyty­siącemmgiełotaczają nasnas życiakiedy jed­no życie siężycie się zachwiejeobo­wiązkiem dru­giegodru­giego jest je pod­trzy­maćjest je pod­trzy­mać i nie poz­wo­lići nie poz­wo­lić zgasnąćinaczej życie przes­ta­jeprzes­ta­je byćbyć życiema zaczy­na byćbyć je­dy­nieje­dy­nie ma­jacze­niemma­jacze­niem po­międzypo­między ty­siącemty­siącem mgiełotaczają nas życiakiedy jed­no życie się zachwiejeobo­wiązkiem dru­giego jest je pod­trzy­maćdru­giego jest je pod­trzy­mać i nie poz­wo­lićjest je pod­trzy­mać i nie poz­wo­lić zgasnąćinaczej życie przes­ta­je byćprzes­ta­je być życiema zaczy­na być je­dy­niebyć je­dy­nie ma­jacze­niemje­dy­nie ma­jacze­niem po­międzyma­jacze­niem po­między ty­siącempo­między ty­siącem mgieł

Każdy ko­lej­ny dzień Związa­ny z wiarą Każda noc Jed­nym wiel­kim czuwaniem Przechodząc z kąta w kąt Poz­na­jemy przes­trzeń między meblami Przepływając na dru­gi brzeg Spogląda­my w głębinę A życie tocząc się powoli Jed­nak szyb­ko nas doświadcza Gdy się rodzi­my jes­teśmy jak źdźbło Po wielu la­tach wy­ras­ta z nas dąb I każdy dąży do jednego By zjed­nać się z Bo­giem na wieczność Nig­dy nie pozwól, by niena­wiść do jed­ne­go człowieka była większa niż miłość do dru­giego. Kochać znaczy poz­być się nienawiści.Lu­bię py­tania, to one bu­dują kon­takty między ludźmi. Brak py­tań, to naj­gor­sze co może być. Nie py­tam, bo sądzi­my, że poz­na­liśmy dru­giego człowieka, a to wierut­ne kłamstwo.Mu­simy poz­być się życia, ja­kie zap­la­nowa­liśmy, aby mieć życie, które na nas czeka.Życie nasze ściśle wiąże się z życiem tych, którzy nas otaczają i nie można się nigdy z niczego usprawiedliwić nie będąc zmuszonym oskarżyć kogoś innego.Cze­mu go jeszcze się nie pod­dała? Hmm...Za dużo jej dał, żeby mogła przes­tać. Zbyt wiele ją nau­czył. Za moc­no pot­ra­fiła trwać przy nim, kur­czo­wo trzy­mać się je­go koszu­li by nie poz­wo­lić mu odejść. Jej ser­ce zdążyło już przyz­wyczaić się do prze­nik­li­wego bólu, gdy każde je­go słowo ra­niło jak cios szty­letem...Za bar­dzo go kochała..