Otaczając się rzecza­mi nie za­pełnisz pus­tki w sercu. Uciekając do ludzi nie za­lud­nisz samotności. Hałasem nie oszu­kasz ciszy, ona i tak przyjdzie… 


otaczając ę-rzecza­mi-nie za­pełnisz-pus­tki-w sercu-uciekając-do ludzi-nie za­lud­nisz-samotnoś-hałasem-nie oszu­kasz-ciszy-ona
papillondenuitotaczając sięrzecza­minie za­pełniszpus­tkiw sercuuciekającdo ludzinie za­lud­niszsamotnościhałasemnie oszu­kaszciszyonai takprzyjdzie… otaczając się rzecza­mirzecza­mi nie za­pełnisznie za­pełnisz pus­tkipus­tki w sercuuciekając do ludzido ludzi nie za­lud­nisznie za­lud­nisz samotnościhałasem nie oszu­kasznie oszu­kasz ciszyona i taki tak przyjdzie… otaczając się rzecza­mi nie za­pełniszrzecza­mi nie za­pełnisz pus­tkinie za­pełnisz pus­tki w sercuuciekając do ludzi nie za­lud­niszdo ludzi nie za­lud­nisz samotnościhałasem nie oszu­kasz ciszyona i tak przyjdzie… 

Diabeł goni za hałasem, Chrystus szuka ciszy.za­gubiony element jak ta­lia kart bez asa brak jed­ne­go oddala od up­ragnionej pełni do­tykasz myślą w ciszy się karmisz cze­kając na coś co sa­mo nie przyjdzie daję ci uśmiech na wiatr kładę żale już uleciałe na­pełnij się spokojem by poczuć w od­dechu lek­kość czys­te­go serca wyb­ra­kowa­ne to szczęście gdy ścis­kasz w dłoniach zemste Nikt kto nie doświad­czył ni­cości nie pot­ra­fi pojąć co ona nap­rawdę oz­nacza. Nie mam na myśli żad­nej ot­chłani czy pus­tki, ale pop­rostu nieobec­ność cze­gokol­wiek. Ni­cość przy­biera różne for­my ob­ja­wia się w for­mach i kształtach ,lecz one nie przesłaniają jej praw­dzi­wej na­tury, nie is­tnieje rza­den ruch, nie ma prag­nień ani smut­ku. Ni­cość nie bo­li. Ona pochłania. Bar­dzo powoli...I nie oszu­kasz mnie choćbyś chciał.Bo nie można się kłócić ze wszys­tki­mi głup­ca­mi te­go świata. Łat­wiej ustąpić, a po­tem ich oszu­kać, gdy nie zwra­cają na ciebie uwagi.Mi­ja je­den dzień cze­kasz z utęsknieniem Gdy ko­lej­ny mi­nie życie tra­ci smak Bro­nisz się przed błędu popełnieniem Myślisz, kiedy zno­wu po­wiesz tak. Two­ja dro­ga pełna przeszkód i zakrętów Wciąż sa­mot­nie sta­rasz dojść się do jej dna Próbu­jesz uciec z życia pędu Gdyż miłość zła wy­pełnia Cię do cna... Wciąż myślisz o wiel­kim uczuciu Cze­kasz aż z ser­ca ule­ci Ci strach Żyjesz w bólu wiel­kiego poczuciu Może osiągniesz swój cel w swoich snach.