Oto złotówka, co upadła w błoto Ni­by złotówka, lecz to nie jest złoto Taką złotówkę chłop­czyk znalazł Dwa li­zaki w skle­piku za­kupił zaraz Je­den li­zaczek liże on Dru­gi dzierży je­go dłoń Sios­trzy­ce młod­szej dru­gi dał Nie chciał li­zać całkiem sam  


oto-złotówka-co upadła-w błoto-ni­by-złotówka-lecz-to nie jest złoto-taką-złotówkę-chłop­czyk-znalazł-dwa-li­zaki-w skle­piku
m44gotozłotówkaco upadław błotoni­byleczto nie jest złototakązłotówkęchłop­czykznalazłdwali­zakiw skle­pikuza­kupiłzarazje­denli­zaczekliżeondru­gidzierżyje­godłońsios­trzy­cemłod­szejdru­gidałniechciałli­zaćcałkiemsam oto złotówkaco upadła w błotow błoto ni­byni­by złotówkalecz to nie jest złototo nie jest złoto takątaką złotówkęzłotówkę chłop­czykchłop­czyk znalazłznalazł dwadwa li­zakili­zaki w skle­pikuw skle­piku za­kupiłza­kupił zarazzaraz je­denje­den li­zaczekli­zaczek liżeliże onon dru­gidru­gi dzierżydzierży je­goje­go dłońdłoń sios­trzy­cesios­trzy­ce młod­szejmłod­szej dru­gidru­gi dałdał nienie chciałchciał li­zaćli­zać całkiemcałkiem samsam  co upadła w błoto ni­byw błoto ni­by złotówkalecz to nie jest złoto takąto nie jest złoto taką złotówkętaką złotówkę chłop­czykzłotówkę chłop­czyk znalazłchłop­czyk znalazł dwaznalazł dwa li­zakidwa li­zaki w skle­pikuli­zaki w skle­piku za­kupiłw skle­piku za­kupił zarazza­kupił zaraz je­denzaraz je­den li­zaczekje­den li­zaczek liżeli­zaczek liże onliże on dru­gion dru­gi dzierżydru­gi dzierży je­godzierży je­go dłońje­go dłoń sios­trzy­cedłoń sios­trzy­ce młod­szejsios­trzy­ce młod­szej dru­gimłod­szej dru­gi dałdru­gi dał niedał nie chciałnie chciał li­zaćchciał li­zać całkiemli­zać całkiem samcałkiem sam  

-Ma­mo ,a świat był kiedyś czarno-biały? -Nie . -To dlacze­go w fil­mach tak jest ? Roz­mo­wa mo­jej młod­szej sios­try z mamą..Od­da os­tatni kęs, uwierz jest ta­ka postać Kwin­te­sen­cja człowie­czeństwa w osobie Mały chłopiec, które­mu nie wiele los dał Lecz też nie zat­ruł wbi­jając w ser­ce kolec Wszys­cy za­tonięci w ma­terial­nym buszu Nikt nie pot­ra­fiłby choćby popatrzeć W stronę pot­rze­bujące­go, te­go bez ruchu Leżące­go, uwięzione­go jak­by w klatce Pou­cza je­den z dru­gim, je­den z dru­gim tak na prawdę Nic nie war­te jed­nos­tki, py­tające tylko Autorów o treści uk­ry­te na kartce Między wier­sza­mi, myślą, że coś widzą.Je­den będzie milionerem Dru­gi będzie nikim. Je­den będzie ko­sił kasę, A dru­gi trawniki. Żeby zos­tać milionerem Trze­ba się pouczyć. Nie obi­jać się po knajpach I po mieście włóczyć.Pe­wien in­diański chłopiec za­pytał kiedyś dziadka: - Co sądzisz o sy­tuac­ji na świecie? Dziadek odpowiedział: - Czuję się tak, jak­by w moim ser­cu toczyły walkę dwa wil­ki. Je­den jest pełen złości i niena­wiści. Dru­giego prze­pełnia miłość, prze­bacze­nie i pokój. - Który zwy­cięży? - chciał wie­dzieć chłopiec. - Ten, które­go kar­mię - od­rzekł na to dziadek.Truiz­my rodzą się jak gwiaz­dy, choć może nie za­padają się w so­bie pod ciężarem wsty­du. Oto je­den z nich: na wszys­tko przychodzi czas. Na py­tania, na od­po­wie­dzi, na wątpli­wości i zro­zumienie. Oto dru­gi z nich: żeby dokądkol­wiek dojść, na­leży wyjść.Wiesz jak to jest wyr­wać dru­giej oso­bie serce? -Nie. Ja też nie. Lecz wiem jak się czu­je ta dru­ga osoba.