otoczo­ny Tobą sma­kuję zapach opa­dasz na kolana nie krzycz mam cię na końcu języka.


otoczo­ny-tobą-sma­kuję-zapach-opa­dasz-na kolana-nie-krzycz-mam-ę-na końcu-języka
bystry.76otoczo­nytobąsma­kujęzapachopa­daszna kolananiekrzyczmamcięna końcujęzykaotoczo­ny tobątobą sma­kujęsma­kuję zapachzapach opa­daszopa­dasz na kolanana kolana nienie krzyczkrzycz mammam cięcię na końcuna końcu językaotoczo­ny tobą sma­kujętobą sma­kuję zapachsma­kuję zapach opa­daszzapach opa­dasz na kolanaopa­dasz na kolana niena kolana nie krzycznie krzycz mamkrzycz mam cięmam cię na końcucię na końcu językaotoczo­ny tobą sma­kuję zapachtobą sma­kuję zapach opa­daszsma­kuję zapach opa­dasz na kolanazapach opa­dasz na kolana nieopa­dasz na kolana nie krzyczna kolana nie krzycz mamnie krzycz mam ciękrzycz mam cię na końcumam cię na końcu językaotoczo­ny tobą sma­kuję zapach opa­dasztobą sma­kuję zapach opa­dasz na kolanasma­kuję zapach opa­dasz na kolana niezapach opa­dasz na kolana nie krzyczopa­dasz na kolana nie krzycz mamna kolana nie krzycz mam cięnie krzycz mam cię na końcukrzycz mam cię na końcu języka

chcę cię dot­knąć wzrokiem nie sma­kuję zapachu niech poczuję go jutro dreszcze na ciele delektować i uczu­lić się na jeszcze nie wiem czy cza­sem pamiętasz że cała jes­tem kobietą choć ściągam cię myślami mam jeszcze ciało i krew us­ta trzy­mam na kłódkę i to co płonie w źrenicach ale gdy kiedyś znowu zasłonisz mnie ramionami mogę dłużej na wodzy nie ut­rzy­mać języka ani rąk ani ust Pod moim pra­wie niewin­nym spojrzeniem ster­czysz dum­nie, wspaniały blas­kiem źre­nic przy­zywam Cię sokami sta­lowym uchwy­tem ud wy­cis­kam do os­tatniej krop­li miłości opa­dasz we mnie ekstazą wez­bra­na, płynę w Ciebie, miły...Smak ust Smak słod­kiej gruszki Sok ściekające po ustach Dot­knę ich palcami Po­całuję namiętnie Te od­bi­te od taf­li szy­by z naprzeciwka Tańczy po two­jej twarzy Pal­ce do­tykają ust Sma­kuję sok Do­tykam war­ga­mi pale Za­mykam oczy Podchodzisz Całujesz To ja miałem to zro­bić Wstydzę się swoich myśli Ot­wieram jed­nak oczy i pat­rzę odważnie Sma­kuje te­raz ciebie Władysław An­drzej Bobrzycki Już na­wet wódka nie sma­kuje mu w moim towarzystwie...Ka­wa ze śmietanką to­warzyską sma­kuje najlepiej.