Północ, sa­la, bal, my... Tańczy­my słychać mu­zykę i je­go cud­ny głos mówiący


północ-­-bal-my-tańczy­my-słychać-mu­zykę-i ­go-cud­ny-głos-mówiący-przep­raszam-znów-ciebie-nadepnąłem-nag­-on zbliża
stokrotka123północsa­labalmytańczy­mysłychaćmu­zykęi je­gocud­nygłosmówiącyprzep­raszamznówciebienadepnąłemnag­leon zbliżamniedo siebieczaszat­rzy­mujesięwidzęje­gooczyi uśmiechw ciemnościnaszeus­ta sięsty­kającałuje­mysiętonicże na naspatrząpo­temprzy­tulanie mówityl­koprzytulaŁapieza rękęi moc­notrzy­majak­by nig­dynie chciałpuścićos­tatniapiosen­kai ko­nieckażdyod­chodziw swojąstronęmy tańczy­mytańczy­my słychaćsłychać mu­zykęmu­zykę i je­goi je­go cud­nycud­ny głosgłos mówiącyprzep­raszam znówznów ciebieciebie nadepnąłemnag­le on zbliżaon zbliża mniemnie do siebieczas zat­rzy­mujezat­rzy­muje sięwidzę je­goje­go oczyoczy i uśmiechi uśmiech w ciemnościnasze us­ta sięus­ta się sty­kającałuje­mysty­kającałuje­my sięnic że na nasże na nas patrząpo­tem przy­tulaprzy­tula mniemnie nicnic nie mówinie mówi tyl­kotyl­ko przytulaŁapie mniemnie za rękęza rękę i moc­noi moc­no trzy­matrzy­ma jak­by nig­dyjak­by nig­dy nie chciałnie chciał puścićpuścić os­tatniaos­tatnia piosen­kapiosen­ka i ko­nieckażdyi ko­nieckażdy od­chodziod­chodzi w swojąw swoją stronęmy tańczy­my słychaćtańczy­my słychać mu­zykęsłychać mu­zykę i je­gomu­zykę i je­go cud­nyi je­go cud­ny głoscud­ny głos mówiącyprzep­raszam znów ciebieznów ciebie nadepnąłemnag­le on zbliża mnieon zbliża mnie do siebieczas zat­rzy­muje sięwidzę je­go oczyje­go oczy i uśmiechoczy i uśmiech w ciemnościnasze us­ta się sty­kającałuje­myus­ta się sty­kającałuje­my sięsię to nicnic że na nas patrząpo­tem przy­tula mnieprzy­tula mnie nicmnie nic nie mówinic nie mówi tyl­konie mówi tyl­ko przytulaŁapie mnie za rękęmnie za rękę i moc­noza rękę i moc­no trzy­mai moc­no trzy­ma jak­by nig­dytrzy­ma jak­by nig­dy nie chciałjak­by nig­dy nie chciał puścićnie chciał puścić os­tatniapuścić os­tatnia piosen­kaos­tatnia piosen­ka i ko­nieckażdypiosen­ka i ko­nieckażdy od­chodzii ko­nieckażdy od­chodzi w swojąod­chodzi w swoją stronę