pójdę za Tobą gdy ser­ce mnie zawoła proszę o rękę 


pójdę-za tobą-gdy-ser­-mnie-zawoła-proszę-o rękę 
cykampójdęza tobągdyser­cemniezawołaproszęo rękę pójdę za tobąza tobą gdygdy ser­ceser­ce mniemnie zawołazawoła proszęproszę o rękę pójdę za tobą gdyza tobą gdy ser­cegdy ser­ce mnieser­ce mnie zawołamnie zawoła proszęzawoła proszę o rękę pójdę za tobą gdy ser­ceza tobą gdy ser­ce mniegdy ser­ce mnie zawołaser­ce mnie zawoła proszęmnie zawoła proszę o rękę pójdę za tobą gdy ser­ce mnieza tobą gdy ser­ce mnie zawołagdy ser­ce mnie zawoła proszęser­ce mnie zawoła proszę o rękę 

W tą noc gwieździstą Gdy jes­teśmy sami, A w ser­cach naszych Mu­zyka piękna gra Wy­ciągnij proszę ręke swą I do tańca zap­roś mnie Bo z Tobą za­tańczyć chcę W tą niezywkłą, magiczną Roz­gwieżdżoną noc.Me ser­ce płonie Usiądź proszę Me ser­ce mokre Od łez całe Usiądź tu blisko Niech Cię poczuję Twej skóry ciepło Twej skóry dotyk Me ser­ce płonie Bo pat­rzysz na nie Lecz z dali Bo jes­teś Lecz nie ma cię wcale Me ser­ce płonie Małe spękane Od bólu ma ranę Usiądź dziś proszę Boję się że więcej Błęki­tu oczu twoich Więcej nie zobaczę Usiądź proszę me ser­ce płacze Nie pójdę do pia­chu, gdy ktoś mi po­wie: czas umierać brachu. Nie dam się uśpić śmier­ci słowom, pójdę do gro­bu z pod­niesioną głową.Zno­wu wszys­tko się zaczy­na .. Myślę Kocham ... Two­ja Wi­na .. Ty mnie w so­bie roz­kochałeś Ty­le miłości mi dałeś Ja dla Ciebie zro­bię wszys­tko Ale proszę zos­tań blis­ko ... Po­wie­dzieć Ci Kocham ..To za mało .. Chcę budzić się przy To­bie co ra­no .. Życie sta­je Piękniej­sze się Gdy pat­rzysz głębo­ko w oczy me i Tu­lisz mnie ..jak nig­dy nikt Na zaw­sze chcę z Tobą być .! tęsknotą jes­tem przeklęty i duszę mam wydartą ból siero­cy mi za­dała śmierć gdy wraz z tobą we mnie coś umarło dopóki w anioły wierzę zechciej trącić skrzydłem o mój świat a mo­je ser­ce cię rozpozna i dostrzeże Za każdym ra­zem kiedy jedziesz do do­mu, jedzie z Tobą mo­je ser­ce. Jak za­sypiasz wra­ca do mnie i zno­wu cze­ka żebyś po nie przy­jechał. I ma nadzieję, że kiedyś po­jedzie z Tobą i nie będzie mu­siało wra­cać, bo zasnę obok.