Póki ludzie nie będą dążyli do jedności z Bogiem w słowach i czynach, póty istnieć będzie niebezpieczeństwo niezrozumienia Pisma Świętego nawet dla najbardziej wykształconych.


póki-ludzie-nie-będą-dążyli-do-jednoś-z-bogiem-w-słowach-i-czynach-póty-istnieć-będzie-niebezpieczeństwo-niezrozumienia-pisma-Świętego
ellen g. whitepókiludzieniebędądążylidojednościbogiemsłowachczynachpótyistniećbędzieniebezpieczeństwoniezrozumieniapismaŚwiętegonawetdlanajbardziejwykształconychpóki ludzieludzie nienie będąbędą dążylidążyli dodo jednościjedności zz bogiembogiem ww słowachsłowach ii czynachpóty istniećistnieć będziebędzie niebezpieczeństwoniebezpieczeństwo niezrozumienianiezrozumienia pismapisma ŚwiętegoŚwiętego nawetnawet dladla najbardziejnajbardziej wykształconychpóki ludzie nieludzie nie będąnie będą dążylibędą dążyli dodążyli do jednoścido jedności zjedności z bogiemz bogiem wbogiem w słowachw słowach isłowach i czynachpóty istnieć będzieistnieć będzie niebezpieczeństwobędzie niebezpieczeństwo niezrozumienianiebezpieczeństwo niezrozumienia pismaniezrozumienia pisma Świętegopisma Świętego nawetŚwiętego nawet dlanawet dla najbardziejdla najbardziej wykształconych

Religia jest póty religią, póki uznaje się za mądrość najwyższą i póki dla niej samej jej źródła są świętą tajemnicą. Bóstwo jest póty żywym bóstwem, póki nie ujawnimy jego ziemskiego pochodzenia. Żadna religia nie może pogodzić się ze studiującym jej pochodzenie badaczem naukowym, bo żadna nie może pogodzić się ze sprowadzeniem swych bóstw do zjawisk pochodzenia ziemskiego. Bóstwo, któremu udowodniono ziemskie pochodzenie, przestaje być bóstwem.Szczęście póty trwa, póki je człowiek ocenia należycie. A dla człowieka wartść ma tylko to, co ciężko się zdobyło.Człowieka należy oceniać nie po słowach, lecz po czynach.Człowieka na­leży oce­niać nie po słowach, lecz po czynach.Wiem, że banany będą inne i sprzedawcy inni, a na gazetach będzie inna data. Lecz one, ponieważ nie żyją, będą trwać, choć inne; ja zaś, ponieważ żyję, przestanę istnieć, choć się nie zmienię.tu jes­tem...gorąca i miękka w tańcu uwodzę twe ciało już tyl­ko pragnienie w to­bie zat­ra­cić się chciało wśród uniesień dźwięków roz­koszy jęk się wymyka bądź wciąż przy mnie póki tan­go...póki muzyka póki żyją gwiazdy póki kos­mos istnieje... póty trwa rozkosz mo­je ciało goreje wciąż mało mam i mało ja wie­czne pragnienie pożądam tych pieszczot i ciebie, mo­je marzenie