Płaczmy razem, wrogu mój, nad niezgodą, wojną, złem, umierajmy, Boże mój, z umarłymi, których żal, opadajmy, orle, z gór, gdy dziką gęś ugodzi strzał.


płaczmy-razem-wrogu-mój-nad-niezgodą-wojną-złem-umierajmy-boże-mój-z-umarłymi-których-żal-opadajmy-orle-z-gór-gdy-dziką-gęś-ugodzi
agnieszka osieckapłaczmyrazemwrogumójnadniezgodąwojnązłemumierajmybożeumarłymiktórychżalopadajmyorlegórgdydzikągęśugodzistrzałpłaczmy razemwrogu mójnad niezgodąboże mójz umarłymiktórych żalz górgdy dzikądziką gęśgęś ugodziugodzi strzałgdy dziką gęśdziką gęś ugodzigęś ugodzi strzał

Boże, mój Boże, czemuś mnie opuścił?Bum! Mój mały świat się rozpadł. Bum! Mój przy­jaciel bar­dzo cierpi Bum! Mój ko­loro­wy świat jak­by zbladł. Bum! Mój przy­jaciel myśli o śmierci.Mój Aniele w Twoich ramionach wszys­tko wy­dawało się łatwiejsze Mój Aniele w Twoich ramionach czułam się jak dziecko pamiętam jak śpiewałaś mi piosenki Mój Aniele Twój głos kojącą kołysanką a po moim policzku wol­no spływała łza tyl­ko Ty pot­ra­fiłaś ją otrzeć tyl­ko Ty pamiętam po­kony­wałaś wszys­tkie mo­je łzy Mój Aniele nau­czyłaś mnie śmiać się do łez pamiętam po­kony­wałaś wszys­tkie mo­je smutki a gdy się bałam.. Mój Aniele! w Twoich ramionach byłam bezpieczna pamiętam po­kony­wałaś wszys­tkie mo­je lęki każdą słabość wróć nie płacz Mój Aniele...Zachcianki. Scho­wałabym Cię przed całym światem w szuf­ladzie swe­go ser­ca. Tyl­ko mój. Mój tyl­ko. Gdy­byś zechciał. A Ty mnie trzy­maj. Moc­no. I nie puszczaj. Nigdy.Uniesiona nad przes­trze­nią niebieską Ulatuję nad ok­ruchy ziemi Niesiona przez twe na­miętne słowa Ulatuję nad wspom­nieniami złemi Ty Je­dyny trzy­masz me serce w ramionach w tros­kli­wym i ciepłym objęciu Tu­lisz do snu Ty Je­dyny ukochany aż tak Omiatasz war­ga­mi mój ru­miany policzek a ten bled­nie z onieśmielenia I znów płonie Ty Przy mnie We mnie U bo­ku Nieskończoności Razem Boże, pomóż mi być ta­kim człowiekiem, za ja­kiego bie­rze mnie mój pies.