Płomień mnie nau­czył, że wszys­tko gaśnie w czasie.


płomień-mnie-nau­czył-że wszys­tko-gaśnie-w czasie
jatojapłomieńmnienau­czyłże wszys­tkogaśniew czasiepłomień mniemnie nau­czyłże wszys­tko gaśniegaśnie w czasiepłomień mnie nau­czyłże wszys­tko gaśnie w czasie

Nau­czyłem się z cza­sem, że wszys­tko w życiu ma swoją cenę i za wszys­tko płacić trze­ba ta­kim lub in­nym spo­sobem. I jeśli po­pat­rzę wstecz na mo­je życie, z go­ryczą przyj­dzie mi wyz­nać, że twar­dym dla mnie było mis­trzem i niez­byt długo ka­zało po­zos­ta­wać w terminie...Wierzę, że wszys­tko dzieje się po coś. Ci, którzy mnie naj­bar­dziej skrzyw­dzi­li, to by­li moi naj­więksi nau­czy­ciele. Ci, którzy mnie oszu­kali, nau­czy­li jak nie być oszu­kiwaną i jak się nie dać oszu­kać po raz dru­gi. I również jak nie krzyw­dzić innych.W kominie gaśnie płomień, Świerszcz ćwierka smętne trele. Ktoś na pamiątkę po mnie Wziął biały pantofelek. [...] A sercu trudno wierzyć: Nie minie czasu wiele – On wszystkim zacznie mierzyć Mój biały pantofelek.Złota za­sada egoisty: Wszys­tko w swoim czasie.Bóg czy­ni wszys­tko we właści­wym czasie.Lecz - ko­niec końcem - nie wszys­tko było stra­cone. W śnie najgłębszym - też nie wszys­tko! W obłędzie - nie wszys­tko! W zem­dle­niu - nie wszys­tko! W śmier­ci - nie wszys­tko! Na­wet w gro­bie nie wszys­tko by­wa stra­cone! W prze­ciw­nym ra­zie zab­rakłoby nieśmier­telności dla człowieka.